W środowej notce wita was Bandur ;3 Tym razem, będzie to trochę krótsza forma niż zazwyczaj stosuję, bo jak już się rozpiszę to końca nie widać, a potem czytacie kilometrowe posty. Dzisiaj, jednak was oszczędzę. Temat, też będzie związany z Azja, chociaż możecie się nieco zdziwić, czemu wybrałam akurat TO. Co takiego mam na myśli?  Mogliście się tego domyślić już w tytule. Okej, bo jak zwykle niesamowicie przedłużam...Zacznijmy więc, krótką wycieczkę po świecie pewnego, małego kota. Let's start! 


Skąd się w ogóle wzięło to małe kocie ustrojstwo? Ano pewna japońska spółka, a dokładniej Saniro wymyśliła owego kotka w roku 1974 roku, więc jak widzicie nie jest żadną szaloną nowością. Uroczy zwierzak jest bohaterem filmów animowanych, gier komputerowych i dosłownie pierdyliarda przeróżnych gadgetów zaczynając od wizerunku Hello Kitty na kubeczku od jogurtu a kończąc na chusteczkach do nosa czy innych wyrobach z działu kosmetycznego. Co jeszcze możemy kupić? Parasolki, pościel, kubki, talerzyki, notesik, kredki, szklanki,słodycze, ubrania, torebki... Jednym słowem mówiąc, można z tym dostać po prostu wszystko! Wszystko łącznie w różowym samochodem~ 

poczciwy "Maluch-Fiat 126p" w nowej odsłonie XD

Gdzie popularny jest nasz koteczek? Niesamowicie sprzedajny jest w Japonii oraz Korei, ale nie można też pominąć wielu, wielu innych państw świata, w których Hello Kitty zrobiło furorę. Na czym jednak po raz pierwszy można było ujrzeć białego futrzaka? Na małej, plastikowej portmonetce: 

Ta-daaam! Takim oto iście nieziemskim produktem zachwycali się pierwsi nabywcy ^^;; 

No to jedziemy dalej. Mam do was pytanie: Jak nazywa się ten mały kotek? Zapewne 99% z was odpowie, że to po prostu- Hello Kitty. OTÓŻ NIE! No, ale jak to?- zapytacie. 


Otóż imię i nazwisko tego domowego pupila to: Kitty White~ Warto jeszcze wspomnieć, że oryginalnie kokardka na jej głowie jest czerwona. Czemu to służy? Odróżnieniu jej od siostry czyli Mimmie White. Są to bliźniaczki, a odróżniają je właśnie kolory ozdób oraz oczywiście fakt, że jedna siostra jest popularniejsza od drugiej. 


To jednak jeszcze nie koniec, bowiem Kitty ma całą rodzinkę:

Od lewej w górę: Tata George, Dziadek Anthony, Babcia Margaret, Siostra Mimmie i Mama Mary. 
Wracając jedna do samej nazwy "Hello Kitty" to będzie to tytuł anime. Według opisu z wikipedei opowiada o "dwóch kotkach bliźniaczkach i ich przygodach. Mieszkają w Londynie, uwielbiają las i zabawy z przyjaciółmi. Wspólnie odkrywają otaczający ich świat." 
Seria liczy sobie 16 odcinków i została również wyemitowana w Polsce. 


Dla zachęty odcinek 1 ^^~ 

Cóż, tym wesołym akcentem w postaci filmiku zakończę dzisiejszą notkę. A tak po słowie- moim zdaniem większość osób uważa, że Hello Kitty to nieziemsko dziecinna sprawa, na dodatek głupawa i świecąca różem po oczach. Ja jednak sądzę, ze to jest słodkie i mimo swojego wieku mam podjarę widząc TO w sklepie (po czym moja mama po raz nieskończony w moim życiu mowi, że jestem nienormalna) Osobiście posiadam też niewielką kolekcję w skład, której wchodzi - szklanka z uszkiem, talerzyk, mała torebka, koszulka i cukrowy lizak. Nie ma tego dużo, ale zawsze. A co wy myślicie o małym kotku? Pisze w komentarzach ^^ 

Do zobaczenia
Bandur ;3 

Koci świat - "Hello Kitty"

admin
,
Ayo~ Kolejne podsumowanie tym razem grudzień! Trochę teledysków już zostało przez nas ocenionych w "Świątecznych nowościach", więc pewnie często będziemy korzystać z tego postu ;D W końcu po co się powtarzać dwa razy ;D Nie przedłużając zapraszam do zapoznania się z naszą grudniową listą ;)



1. Jevice - Don't answer the phone



Dooors: Dziewczyny maja interesujące głosy to fakt, ale piosenka brzmi jakby wyciągnięta z jakieś dramy. Nie za bardzo przypadł mi ten utwór do gustu, nie wiem czemu. Takie troche to biedne w prezencji.

Bandur: Okej, nie powaliło mnie to zbytnio na kolana. Dziewczyny nie śpiewają źle, jednak ja wole żywsze utwory, a ten jest taki sobie. W teledysku też nic specjalnego się nie dzieję, więc jak dla mnie to niestety niezbyt interesujący comeback.

2. Shin Bora - Frozen


Dooors: Hmmm kolejne smuty, ale tez ładne smuty bo nie aż takie smutne... Coooo. Po raz kolejny mamy do czynienia z balladą. Trochę mi się to kojarzy z teledyskiem K.Will bo wokalistka sama nie wystąpiła, ale jednak pokazała twarz ^^ Przyjemne do słuchania, ale szału tez nie robi.

Bandur: Czemu te grudniowe piosenki są takie nudne? T^T Ubolewam nad tym faktem, bo to dopiero drugie mv a ja już mam dosyć. Sytuację ratuje fakt ciekawej fabuły teledysku oraz gościnnego udziału CNU z B1A4 <3 Myślę, że chłopak dobrze sprawdził się w swojej roli - mi osobiście przydało to do gustu ^^


3. M.I.B feat. Bomi (A Pink) - Let's talk about you 



Dooors: Już trzeci z kolei teledysk, w którym mi czegoś brakuje. Wydaje mi się jakby były robione na odpiernicz. Fajne rapsy i nawet wokal BoMi da się znieść bo jest troszkę za wysoki jak dla mnie, ale jest okey. Ten tekst "Let's talk about you" bardzo kojarzy mi się z piosenki Seungri'ego i chyba to troszkę wkurza.

Bandur: Początek piosenki był całkiem spoko, ale potem się posypało. Spodziewałam się czegoś ciekawszego. Na dodatek refren kojarzy mi się z utworem Seungri'ego- "Let's talk about love". Głos wokalistki z APink tylko denerwuje mnie tą całą "słodyczą". Niestety i ta piosenka nie znalazła się na mojej grudniowej liście przebojów.

4. EXO-K - Miracles in December





5. T-ARA - 1977 do you know me



Dooors: Fajny patent z tym by cofnąć się do dawnych czasów, kiedy wszytko było szare i ponure i do tego umieścić w tym T-ARA. Ciekawe połączenie. Podoba mi się teledysk, jest bardzo ciekawy. A piosenka wzruszająca.

Bandur: Co jest u licha z tym grudniem nie tak?! W listopadzie, który zazwyczaj uchodzi za ponury mieliśmy taneczne "Ringa Linga" i zjebiaszcze "Doom Dada", a tutaj? Ta piosenka ma iście grobowy nastrój i tylko mnie dołuje. Nie ma opcji, żebym to polubiła. Przynajmniej mv'ka jest porządnie zrobiona, więc za to plus.

6. T-ARA - Do you know me/What should I do 



Dooors: Z tego co wiem jest to kontynuacja i w sumie tak to wygląda, czyli musi tak być xD Ten teledysk jest zrobiony jakby poprzedni teledysk dział się teraz. Całkiem ciekawie i piosenka również się ożywiła. Fajne ^^

Bandur: Dobra, ja tym paniom z T-ara serdecznie podziękuję. Aczkolwiek utwór był już lepszy od powyższego.

7. 9 Muses - Glue



Dooors: Nic specjalnego. Serio. To jest takie zwyczajne. śpiewają, tańczą, machają dupami, nic wiecej.

Bandur: Bandur w tym miesiącu pociska hejtami, więc kolejnego comebacku też nie ocenię pozytywnie. Od początku 9 Muses budziły we mnie same złe emocje. Ostatnim czasem nieco przekonuję się do grup kobiecych, jednak one nie są warte mojej uwagi z prostej przyczyny- nie cieczy to mojego oka. Gdybym była facetem, to okej wtedy pewnie bym je supportowała. Za każdym razem kiedy widzę ten zespół w podsumowaniu miesiąca zadaje sobie pytanie: "God, why? ..." Teledyski tej grupy skutecznie zniechęcają mnie do jakiegokolwiek zapoznania się z nią.

8. BESTie - Love options



Dooors: Przyjemne i takie wesołe nie powiem. i takie piosenki powinny być robione. Łatwo można się przy nich zrelaksować po ciężkim dniu, czy nawet pozbyć się dołka. Jestem na tak.

Bandur: No nareszcie! Widziałam ten zespół podczas panelu na Niuconie i zapowiadały się całkiem fajnie. Całe szczęście, nie zepsuły sobie mojej przychylnej opinii! Dziewczyny są naprawdę ciekawe, piosenka ma jakiś power, a teledysk nie jest w żadnym stopniu przesadzony. Bez bicia mogę szczerze powiedzieć: Tak, to mi się podoba!

9. Juniel & Lee Jonghyun (CN Blue) - Love falls 





10. Yong Junhyung (BEAST) - Flower



Dooors: Bardzo lubię teledyski w których jest dużo symboli. Można zawsze to interpretować na wiele sposobów. Rap i wokal Junhyung'a, który nawet nie wiedziałam, ze takowy posiada, są iście genialne. Wszytko świetnie dopasowane. Piosenka spokojna, ale nastrojowa. Ah te klimaty <3

Bandur: TAK! Dziękuję Ci o Cube Entertaiment za tą solową płytę Junghyun'a! Pierwszy z BEAST w solo poszedł Yoseob, którego nastrojowe piosenki spotkały się z naprawdę gorącym przyjęciem z mojej strony. To samo odczuwam w przypadku "Flower". Teledysk jest świetny! Najbardziej podoba mi się moment, kiedy ta laska trzyma głowę rapera. W ogóle uwielbiam takie klimaty jak ten i totalnie się zakochałam. Piosenka też jest cudna~ Niestety do tej pory nie miałam czasu dorwać się do całego albumu, który został wydany, ale muszę to w najbliższym czasie uczynić. Nie rozumiem tylko czemu wszyscy pisali i rzucali hejtami, że Junghyun zwala od G-Dragona a wszystko jest podobne do "Crooked". Czy ja się gdzieś zgubiłam, że o tym nie wiem?

11. K.Will & Jeon Woo Sung (Noel) - Perfume



Dooors: K.Will to jednak porządna "firma" i można zawsze się po nim spodziewać ciekawych teledysków jak i piosenek mimo, że większość jest spokojna ^^  Nic można się na nim zawieść, a tym razem mamy ego wydanie w współpracy, jeszcze lepiej. Dwa wspaniałe głosy nic tylko słuchać. 

Bandur: Mimo, że to kolejny grudniowy wyciskacz łez, ten przypadł mi do gustu! Ogólnie utwory K-Will'a są dobre, więc nie mam się tutaj czego czepiać ^^ Mv jest interesujące i ma ciekawą scenerię+ nie ma to jak płonące pianino XD

12. Miss $ feat. Skull - Just let me live



Dooors: Faktycznie miłą odmiana posłuchać damskich rapsów w większości piosenki. Teledysk niestety taki no monotonny, ale piosenka to naprawia wiec przyjemnie jest to oglądać.

Bandur: Damskie rapsy! OMO <3 Możę po prostu wyrażę to jednym słowem: CUDOWNE.

13. BH (Bom & Hi) - All I want for Christmas is you





14. Donghae & Eunhyuk - Still you




15. Zion.T - Miss Kim



Dooors: Ta piosenka i teledysk jest cudowna. ZionT nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Piosenka taka lekka i przyjemna idealna w sumie do jakiegoś filmu kryminalnego. Jeden z moich faworytów w grudniu <3 

Bandur: Nie dziwię się, że Jonghyun z SHINee polecał to na swoim tweeterze, ponieważ piosenka jest niesamowita. Zion.T to ogólnie specyficzny i interesujący artysta, który niestety częściej pojawia się w piosence u kogoś. Jego samodzielne akcje są moim zdaniem naprawdę genialne. Czarno-biały teledysk to jeden z tych zabiegów, które lubię. Do tego nieco deszczu i detektywistyczno-gangsterskiej nuty i dostajemy takiego oto małe cudeńko <3

16. T.O (M.Pire) - Lies





Dooors: Znowu czerń i biel... To, że jest grudzień nie oznacza, ze trzeba ballady robić xD Głos ma ciekawy, ale w sumie nie powalający. Nie jestem zbytnio przekonana co do tego. 

Bandur: Całkiem, całkiem, jednak wciąż to do mnie nie przemawia.

17. 2013 SBS Gayo Daejun Friendship Project - You are a miracle


Dooors: Jakie to cudowne. Dodane tutaj jako bardziej projekt niż comeback. Aż mi się płakać ze wzruszenia chce nad wspaniałością tego. tyle znakomitych artystów pokazanych jako jedno <3 Wspaniałe <3

Bandur: Może zanim zacznę feelsować bo jest tutaj tyle moich ukochanych mordeczek to przynajmniej powiem, że ten pomysł naprawdę mi się spodobał. Zgromadzić tylu artystów w jednym miejscu i dać im do zaśpiewania piosenkę to nie lada wyczyn. Utwór jest po prostu ekstra! Nic dodać, nic ująć <3


Grudzień nie powalił tym razem. Szkoda. Ale cóż nowy rok i wszytko zaczyna się od nowa. Nowe comebacki, które już zdążyły się pojawić i nawet zaskoczyć. Zobaczymy co będzie dalej ^^ Zwłaszcza, że już tyle pozapowiadali tych comeback'ów, że lol. Jednakże nas to bardzo cieszy ^^ Nic tylko wyczekiwać.

Do zobaczenia <3 Dooors and Bandur ^^

K-pop'owy przegląd miesiąca... - GRUDZIEŃ

admin
,
Hejo! Przyszedł czas na cześć druga tagu #UwagiKpoperów. Myślę, że to ostatnia z tym tagiem, a następnym razem weźmiemy się za kolejne <3


Nie chce pisać kartkowki bo uważa że ma ciężki okres w życiu bo jej zespół jest w trakcie promocji nowego albumu.

"Na lekcji wf'u podeszła do zakratowanych okien, żałośnie nucąc 'I'm Trapped, I'm Trapped".

Chłopak podbiegł do dziewczyny która mu się spodobała i zaczął śpiewać "Girl, i need a girl"

Nie odrobiła zadania domowego ponieważ cytuję"Mój Bias Ultimate miał urodziny i musiałam trendować na twitterze".

Proszona żeby wymienić kilka dużych miast podaje: "Tokyo, London, NY, Paris, oppa, oppa"

Rozpłakała się w środku lekcji. Zapytana o powód, odkrzyknęła "FEELS"

Twierdzi, że nie zna angielskiego - mówi engrishem.

Na pytanie "czy ty jesteś szalony?" uczeń odpowiedział: "yes sir, I'm one of a kind"

Przyszła dopiero na lekcje o godzinie 12, mówiąc, że 'miała streama i musiała zobaczyć mubank'

Uczennica poraziła kolegę wyjętym skądś paralizatorem, krzycząc "I'm in shock, e-electric shock!"

Na lekcjach historii krzyczy "Every, every, everyday, naega mandeun history"

Gdy moja przyjaciółka jest załamana: -BABY DON'T CRYYYYYYYYYYYYYYYYYY TONIIIIIIIGHT!~

Gdy ktoś pochopnie mnie ocenia -YOU DON'T KNOW ME YOU DON'T KNOW ME SO SHUT UP BOY SO SHUT UP SHUT UP!

Na pytanie 'która godzina?' odpowiada: 'It’s Block B time Yeah!'

Pisze 'chinskie znaczki' na ławce.

Uczennica dziwnie nazywa zwierzęta a gdy ktoś ją poprawi zaczyna się drzeć "I Hate you eheheheheh"

Nauczyciel zapytał co mówią wilki a uczennica zaczęła głośno krzyczeć ,,GAEURA ULF NEGA ULF AUUUUU" i udawać wilka"

Na pytanie ile jest 6+6 odpowiedziała jeden.

Wywołana do odpowiedzi, nie mając już np, zaczęła mówić do siebie: "Only one shot. You only have one chance, you know?"

Kiedy nauczycielka zapytala czy zapalic swiatlo w sali, uczennica zaczela spiewac "Be the light ! "

Wdając się z nauczycielem w dyskusję na temat swojego zachowania wciąż powtarza "I'm Very Very Good"

Zaczęła krzyczeć "Everybody say NO", gdy nauczyciel kazał wyciągnąć karteczki.

Swoje zmęczenie na lekcji tłumaczy tym, że okres trainee nie należy do najłatwiejszych.

Na plastyce, kiedy kolega chce pożyczyć od niej kredkę, ta zaczyna śpiewać: "get your crayon"

Wmawiała nauczycielowi biologii, że ekolodzy powinni wziąć pod ochronę ostatniego Smoka, jaki jeszcze chodzi po świecie.

Nie słuchała na lekcji chemii tłumacząc, że układała imiona biasów z symboli pierwiastków.

Zapytana, czy nauczyła się na test z funkcji, z którego dostała 1, odparła, że całą noc słuchała utworów f(X).

Podczas ustalania terminu klasówki uczennica zaczęła krzyczeć "no, no, no, no more tomorrow".

Na lekcji angielskiego, pomimo uwagi nauczyciela, cały czas pisze słowo "key" z dużej litery.

Nauczycielka zapytała ,,jakie mamy planety?" a uczennica krzyknęła ,,EGZO PLANET!"

Przestawiła wszystkie zegarki o 8 godzin do przodu twierdząc, że musi żyć tym samym trybem co jej przyszły mąż.

Rysuje jakieś nieznane satanistyczne znaczki w zeszycie *loga zespołów*

Wzięta do tablicy zaczęła krzyczeć It's war, po czym zaczęła śpiewać w obcym języku.

Na biologii uparcie twierdziła, że zna wszystkie rasy pand: Pandę Tao i Pandę Seungriego.

Kłóciła się na angielskim, że "shine" pisze się przez dwa "e".

Po otrzymaniu oceny niedostatecznej zaczęła krzyczeć na nauczyciela "Why so seriouse?"





Po raz kolejny posłużyłam się twitter'owymi kontami. Ludzie co to wtedy pisali, jesteście zajebiści!! Kocham to i nie umiem się przestać śmiać z niektórych xD Mam nadzieję, ze i wam humor sie poprawił, jeżeli mieliście zły ^^

Tymczasem ja się, żegnam, a w przyszłości spodziewajcie się kolejnych notek z k-pop'owymi trendami, ale potem razem będą już one inne ^^ (chyba się powtarzam)

Pamiętajcie by zostawiać komnetarze, jęzeli to czytacie i zapraszm do notki, którą napisała Bandur o Shinwa, na prawdę bardzo ciekawa <3

Dooors ;3

P.S Jeżeli jest tu wasz tweet, czujcie tego fejma xD haha żarcik papa.

W świecie k-pop'owych tagów... - #UwagiKpoperów part.2

admin
,
Ayo~Dzisiaj też pisze dla was Bandur ;3 Zapytacie skad taki tytuł? W woli wyjaśnienia- Dinozaury K-po'u to nowy blok notek o zespołach, które pojawiły się na początku istnienia naszej ukochanej, koreańskiej muzyki, Myślę, że będzie to interesujący temat i okazja do poznania idoli, którzy kiedyś zajmowali czołowe miejsca na listach przebojów. Oczywiście zdarzają się pewne magiczne wyjątki, które istnieją do dnia dzisiejszego i wygląda na to, że szybko z muzyką nie skończą, a ich przyjaźń nie upadnie. Tak więc panie i panowie, przed wami prawdziwa K-pop'owa Legenda- SHINHWA !

Zacznijmy od początku. Shinhwa to bardzo popularny, koreański boyband, który powstał w roku 1998 i świetnie funkcjonuje do dzisiaj. Są najdłużej działającym zespołem w całej historii k-pop'u! Przez wszystkie lata ich kariery nie obyło się bez zmiany wytwórni, co w ich przypadku stało się trzy razy. Ich nazwa znaczy tyle, co po prostu LEGENDA i moim zdaniem świetnie do nich pasuje. Kolor grupy to pomarańczowy, a fanklub zwie się- Shinhwa Changjo. W skład wchodzi niezmiennie sześciu tych samych członków (trzech raperów i trzech wokalistów). W zeszłym roku Shinhwa obchodziła piętnastą rocznicę istnienia i wydała swój jedenasty mini album. 

Dlaczego właściwie o nich piszę? Sądzę, że nie ma, naprawdę nie ma bardziej epickiego zespołu. Jasne, że kocham i uważam za genialne bardzo wiele grup, jednak wystarczy spojrzeć na historie Shinhwa, aby się przekonać czego to oni nie robili, żeby razem tworzyć. Dodatkowo (jak mogliście przeczytać powyżej) przez te wszystkie lata skład jest dokładnie taki sam! Sięgnijmy teraz do historii. Jak to się zaczęło? 


Po wielkim sukcesie męskiej grup H.O.T oraz kobiecej S.E.S, wszystkim dobrze znany pan Lee So Man, postanowił stworzyć nowy boyband, mianowicie Shinhwa. Pierwszym członkiem grupy został Shin Hyesung, który swoje przesłuchanie odbył w Los Angeles. Kolejnym był Andy Lee, który już wcześniej ubiegła się o kandydaturę do zespołu H.O.T jednak rodzice zakazali mu tego, ponieważ był zbyt młody. Niedługo potem do owej dwójki dołączył Eric Mun, który tak jak Andy uczył się w USA. Czwartym szczęśliwcem okazał się Lee MinWoo, którego SM odkryło go kiedy zajął pierwsze miejsce w konkursie tanecznym dla uczniów. Kim DongWan został "wyhaczony" na ulicy, a zdecydował się dołączyć do Shinhwa kiedy zobaczył promocyjne video z innymi członkami. I wreszcie szóstym członkiem zespołu został Jun Jin. Zanim zadebiutowali razem w mediach pierwsi pojawili się Eric i Andy. W roku 1997 wystąpili w teledysku S.E.S- I'm You're Girl, jako raperzy. 

                                                                                                 (chłopców w mv słychać, ale nie widać)

Kiedy wszystko było już przygotowane, sześcioosobowa grupa nazwana Shinhwa, zadebiutowała pod skrzydłami SM Entertaiment 24 marca 1998r. Wystąpili wtedy ze swoją pierwszą piosenką- The Solver w ówczesnym KM Music Tank. Następnie wydali swój drugi singiel o tytule Eshua Eshua, jako trzeci ukazał się utwór Sharing Forever, nie był jednak tak popularny jak poprzednie dwa. 

19 kwietnia 1999 ukazał się ich drugi album T.O.P. Wraz z wydaniem tego krążka odbiegli od swojego "uroczego" wizerunku przez, który wciąż byli nazywani kopią starszych kolegów z branży (czyt. H.O.T). Chłopcy osiągnęli wielki sukces i już w roku 1998 zdobyli swoją pierwszą ważną nagrodę za "Najlepsze mv roku 1998 od nowej męskiej grupy". Można powiedzieć, że już wtedy można się było po nich wiele spodziewać ^^


Mimo, że gorąco chciałabym wam przedstawić całą historię zespołu, to wiem, że byście się zanudzili czytając kilometrowa notkę. Tak więc przejdziemy do roku 2003, kiedy to nastąpiła pierwsza zmiana wytwórni. Co się stało, że Shinhwa opuściło już wtedy popularne SM? Wygasł im kontrakt (wtedy jeszcze nie były tak "szatańskie"). Mimo, że został im zaoferowany drugi, chłopcy go odrzucili i podpisali nowy z wytwórnią Good Entertaiment. Wystąpił jednak pewien problem, bo SM rościło sobie prawa do nazwy zespołu co oczywiście zakończyło się sprawą sądową. (Ach to SM, już od zarania dziejów ląduje przed wymiarem sprawiedliwości XD) Shinhwa jednak wygrało i mogli spokojnie nadal używać swojego "imienia". Sprawa toczył się jednak dość długo, więc w roku 2003 członkowie zespołu zajęli się karierami solowymi. 

MinWoo występował solowo pod pseudonimem "M" i wydał album Un-touch-able. W tym samym czasie Hyesung współpracował z Kangtą (był członek H.O.T, można go znaleźć na kanale SM) oraz z Lee Ji Hoon'em jako grupa-projekt o nazwie "S". Jun Jin zaangażował się w karierę aktorską i zagrał w dramie Forbidden Love z aktorką Kim Tae Hee. Andy i Ju Jin pracowali razem podczas nagrywania sitcomu Nonstop 4 znanego również jako Banjun Drama. Eric również zajął się w tamtym czasie aktorstwem. 


Teraz niestety znowu przeskoczymy i pominiemy wydanie kolejnych świetnych albumów, trasy koncertowe, solowe aktywności po raz drugi oraz dziesiątą rocznicę Shinhwa. 

Lata 2008-2011 to naprawdę długa, bo aż czteroletnia przerwa kiedy (teraz zmienię termin bo nie mówię już o uroczych chłopaczkach) panowie z Shinhwa odbywali swoje służby wojskowe. Można by pomyśleć, że po czymś takim będą chcieli zająć się życiem prywatnym i wieść spokojny cichy żywot. A gdzie tam! 

1 czerwca 2011- Shinhwa znowu zapisuje się na kartach k-pop'owej historii zostając pierwszym zespołem z własną wytwórnią (teraz można do nich zaliczyć też Block B i ich Seven Seasons). Nazwali ją "Shinhwa Company", a została utworzona po to, żeby panowie mogli dalej razem tworzyć muzykę. Czy to nie jest według was wspaniałe? Mieli tak długą przerwę, a mimo to stwierdzili, że nadal chcą tworzyć grupę! Ich przyjaźń musi być bardzo mocna, skoro zdecydowali się na taki krok. Osobiście uważam, że takiej więzi jaka jest między nimi można jedynie pogratulować. 
interview-shinhwa-pt-1

Piątego marca 2012 roku odbyła się konferencja zespołu (transmitowana na żywo przez M-Net) dotycząca ich comeback'u. Grupa wydała swój dziesiąty krążek- The Return, dnia 23 marca 2012 roku, a promującym płytę utworem było utrzymane w klimacie electro-pop'u Venus. Warto wspomnieć, że słowa do tej piosenki napisał MinWoo. W tym samym roku odbyła się też trasa koncertowa zespołu : 2012 Shinhwa Grand Tour In Seoul: The Return. 

Rok 2013 przyniósł zespołowi 15 rocznicę istnienia oraz 11 wydany krążek zatytułowany The Classic. Promowała go fantastyczna piosenka- This Love.

20130517_seoulbeats_shinhwa_theclassic

Teledysków grupa nakręciła naprawdę niesamowicie dużo i jeżeli ktoś z was ma ochotę je obejrzeć to podrzucam wam link do tumblr'a, na którym znajdziecie całą listę wraz z linkami do youtube (w spisie brakuje najnowszego This Love i tanecznej wersji tego mv) ~LISTA MV~

Zarys historii już znacie i wiecie skąd się panowie wzięli. Spójrzmy jeszcze na bogatą dyskografie zespołu: 

Koreańskie albumy: 

  • 1998: Resolver
  • 1999: T.O.P
  • 2000: Only One
  • 2001: Hey, Come On!
  • 2002: Perfect Men
  • 2002: Wedding
  • 2004: Brand New
  • 2006: State of Art
  • 2008: Volume 9
  • 2012: The Return
  • 2013: The Classic 

Koreańskie single: 

  • 1st: "How Do I Say" ( 8 sierpnia 2004)
  • 2nd: "Hey, Dude" (4 kwietnia 2005)
  • 3rd: "Summer Story Tropical 2005" (10 sierpnia 2005)

Japońskie albumy: 

  • 2006: Inspiration #1

Japońskie single: 

  • 1st: "This Is The Sun In Our Hearts" (14 czerwca 2006)

Winter Stories: 

  • 1st: Winter Story (30 grudnia, 2003)
  • 2nd: Winter Story 2004-2005 (20 grudnia 2004)
  • 3rd: Winter Story 2006-2007 (25 stycznia 2007)
  • 4th: Winter Story 2007 (5 grudnia 2007)

Woo~ Okej, dyskografię mamy za sobą ^^ Jako ostatni punkt dzisiejszej notki mamy moje ulubione: MEMBERS PROFILE <3


Imię sceniczne: Eric
Prawdziwie imię i nazwisko: Mun Jung Hyuk
Data urodzenia: 16.02.1979
Pozycja w zespole: Lider, Lead Rapper
Grupa krwi: B
Wzrost: 180 cm 
Waga: 71 kg


Imię sceniczne: MinWoo
Prawdziwie imię i nazwisko: Lee MinWoo
Data urodzenia: 28.07.1979
Pozycja w zespole: Lead Vocal, Lead Dancer
Grupa krwi: A
Wzrost: 174 cm
Waga: 64 kg


Imię sceniczne: DongWan
Prawdziwie imię i nazwisko: Kim DongWan
Data urodzenia: 21.11.1979
Pozycja w zespole: Vocalist
Grupa krwi: 0
Wzrost: 174 cm
Waga: 68 kg


Imię sceniczne: Hyesung
Prawdziwie imię i nazwisko: Jung Pil Gyo 
Data urodzenia: 27.11.1979
Pozycja w zespole: Main Vocalist 
Grupa krwi: A 
Wzrost: 179 cm
Waga: 65 kg


Imię sceniczne: Jun Jin
Prawdziwie imię i nazwisko: Park Choong Jae 
Data urodzenia: 19.08. 1980
Pozycja w zespole: Lead Rapper, Vocalist, Lead Dancer
Grupa krwi: B
Wzrost: 182 cm
Waga: 75 kg


Imię sceniczne: Andy 
Prawdziwie imię i nazwisko: Lee Sun Ho
Data urodzenia: 21.01.1981
Pozycja w zespole: Rapper
Grupa krwi: 0
Wzrost: 175 cm
Waga: 62 kg 


To by było na tyle ^^ Mam nadzieję, że nowy cykl notek was zainteresuje, a dzisiejsza historia Shinhwa zbliży was do tego niesamowitego zespołu.Obyście bliżej ich poznali i polubili. Ja sama nie mogę się doczekać co zespół zaprezentuje w tym roku!
~~~


 Liczę na wasze komentarze :3 
 Do zobaczenia wkrótce! 
 Bandur :3 

Dinozaury K-pop'u- SHINHWA

admin
,
Hej ^^ W pierwszej notce w tym roku wita was Bandur ;3 Dzisiaj sprawdzimy, kto według was okazał się być najlepszy w listopadzie, już niestety zeszłego roku. Jak najszybciej postaramy się podsumować grudzień i udostępnić wam ankietę, abyście mogli oddać kolejne głosy. Tym czasem zapraszam do czytania~

Zaczniemy od miejsca III ^^ Tak więc wciąż zaszczytne trzecie miejsce zajmuje: Hyorin z SISTAR ze swoja piosenką - One way love. Zdobyła 6 głosów (35%). Nawet nie spodziewałam się, że ta solistaka tak bardzo przypadnie wam do gustu. W każdym bądź razie gratulujemy ;)



II miejsce z ilością 7 głosów (41%) zajęły dziewczyny z Miss A - Hush oraz T.O.P- Doom Dada. Po raz kolejny doprowadziliście do sytuacji gdzie mamy dubel. Najwidoczniej trudno było wam się zdecydować kto był lepszy ;3 Osobiście bardzo polubiłam oba utwory i cieszę się, że zajęły miejsce na podium.




Miejsce I z 8 głosami (47%) również zajęły dwie piosenki i to na dodatek z tej samej wytwórni a mianowicie - 2NE1- Missing You i Taeyang- Ringa Linga. Te utwory były naprawdę świetnie i są godne pozycji, którą zajęły ^^





So tak wyglądał wasz wybór w listopadzie. Szkoda, że VIXX - Voodoo Doll nie zdobyło żadnego miejsca :<  Już niedługo grudzień~ Prepare your self ankieta is coming XD 



Do zobaczenia <3
Bandur ;3 

Najlepszy comeback to.... [LISTOPAD] 2013

admin
,