Dobry wieczór kochani. Po raz kolejny pisze Dooors ;D I po raz kolejny pisze próźno. Aish -.-
Cały dzień przebimbałam w łóżku oglądając jakieś rzeczy, a przecież mogłam spokojnie pisać notkę lool.
Anyway ... Dzisiejszy post będzie dotyczył tego co lubię, co szanuje w Japonii i Korei. Taki o sobie moje przemyślenia.

Zacznijmy od JAPONII ^.^


Po pierwsze japońska kuchnia :

Jedzenie, można to nazwać moją pasją. Uwielbiam próbować nowych rzeczy. (Jeżeli chcecie możecie mi jakieś wysłać xD) Kiedy pierwszy raz miałam spróbować sushi byłam trochę stremowana. Będąc w Opolu z koleżankami wybrałyśmy się do Hana Sushi na nasze pierwsze spotkanie z japońską kuchnią. Zamówiłyśmy wtedy biznes lunch w którym skład wchodziła: zupa miso, tempura, klika sztuk różnego rodzaju sushi i zielona herbata. Był to zestaw dla jednej osoby, ale my spokojnie najadłyśmy się tym we trzy. Oczywiście na początek dano nam gorące ręczniki, a miły pan objaśniał nam wszytko. Podano nam tempurę  czyli 2 papryczki i jedna krewetka osmażone w cieście.  Ja zdecydowałam się na krewetkę, ponieważ zawsze chciałam jej spróbować i była pyszna <3 Kolejna była zupa miso z tofu i zielskiem (tak dokładniej nie wiemy co to było wyglądało trochę jak pietruszka, ale zapewne to wodorosty xd). Zupa jest dosyć słona i jedzenie jej w dużych ilościach na pewno nas za soli (?) Ale była naprawdę dobra. Następnie podano nam zieloną herbatę i sushi. Oczywiście kolejne objaśnienia i niedobry imbir. Pierwsze używanie pałeczek (z którymi Bandur sobie nie radził i nadal nie radzi). Pierwszy kawałek surowej ryby był nie za dobry i żylasty, ale reszta naprawdę smaczna. Po tym wypadzie jeszcze 2 razy jadłam sushi bo jak się okazało w lewiatanie zaczęli sprzedawać świeże sushi ^.^


Bardzo chętnie spróbowałabym jeszcze wielu innych tradycyjnych japońskich potrawa, może kiedyś będę miała okazje ;)

Po drugie muzyka:

Może nie jestem wielką fanką j-pop'u lub j-rocka, ale ten drugi rodzaj świetnie sprawdza się podczas złości i złego humoru. Od czasu do czasu lubię sobie posłuchać np One ok rock lub Gackt. Świetnie rozładowuje negatywną energie. Za to j-pop'u nie słuchałam w ogóle, chyba że nieświadomie. Jedyne co o tym wiem to to, że tka jak w korei jest k-pop i są wielkie wytwórnie, to tam prosperują Jonny's band (nie wiem czy to można tak nazwać) naprawdę się na tym nie znam, ale wiem że polega to tylko na zamienianiu chłopaków w gwiazdy ale nie tylko muzyczne, ale również na aktorów, itd.
Inna dziedziną muzyczną w Japonii są Vocaloidy i nieśmiertelna Miku Hatsume.  Osobiście nie przepadam za tego rodzaju muzyką. Nie podobają mi się ich elektronicznie stworzone głosy, ale k-pop wykonaniu Vocaloidów jest prześmieszny ;D


Wiec z tych muzycznych stylów zdecydowanie wygrywa j-rock i muzyka z anime xD A ostatnio nowo poznany przeze mnie artysta japoński to flumpool ^.^

Po trzecie M&A:

O tym już wspomniałam w poprzedniej notce dnia 2. Manga i anime to prześwietna sprawa, a polskie konwenty jeszcze lepsze xD Na dodatek jest tyle rodzajów anime i man, shonen, yaoi xD, spotowe, moe,itd. Ile by potrzeba czasu by oglądnąć wszytki serie, a do tego jeszcze tasiemce ! Jedyne co mogę to zaprosić do poprzedniej notki ^^ klik


Po czwarte różnorodność:

Czego? A stylów w modzie. Są decory (klik), lolity, gyraru, ganguro, itd. Oczywiście prześwietną sprawą jest cosplay. Japończycy nie mają sobie równych w wykonaniu cospalyów różnych postaci z anime, aż miło się patrzy. Naprawdę świetne jest też ich tolerancja do tego. Nikt nie patrz krzywo na decory.
Kolejną sprawą są szkolne mundurki, których oni nie nienawidząc, a mi się bardzo podobają  W sumie nie dziwie się dlaczego japońskie nastolatki mają dość mundurków, w końcu muszą je nosić w dzień dzień. Fajne jest też to, że każda szkoła ma swój własny krój ;D


Po piąte sztuki walki:

Jestem wielką fanką sztuk walki i to różnych. Kiedyś o tym czytałam do prezentacji. Naprawdę świetna sprawa. Chciałabym kiedyś np postrzelać z łuków w kyudo - naprawdę fajna sprawa. Bardzo podoba mi się też kendo lub judo. Jak byłyśmy na konwencie były pokazy własnie kyudo, ale Bandur nie chciał zostać wiec musiałam jak piesek za nią podążać ;(
kawałek stroju do kendo

kyudo
Po szóste - kultura:

Jestem również wielką fanką kultury tego kraju. Od gejsz przez samuraje do teraźniejszej Japonii. Również ich honoryfikaty czyli -chan, -san, itd. Robią duże wrażenie by je wszytki spamiętać.
Do kultury mogę od razu zaliczyć ich tradycyjne domy i wszystkie święta. I oczywiście ich szacunek do samych siebie. Nikt nie odbierze telefonu lub nie będzie na głos z kimś rozmawiał w zatłoczonym autobusie bo każdy szanuje czyjaś i swoją prywatność.
Przy okazji wspomnę, że kraj jest przepiękny i jednym z moich marzeń jest by tam pojechać ;D


To tyle jeżeli chodzi o Japonię, przejdźmy do Koreii.
Ci co są gęstymi gośćmi naszego bloga wiedzą, że Korea raczej jest wszech panująca xD


SOUTH KOREA<3


Po pierwsze muzyka: 

K-POP <3 Dobra to było dość oczywiste, ale kiedy na temacie jest k-pop to jest to bardzo szerokie pojęcie. Przecież na tą jedną nazwę składa się hip-hop, pop, rock, muzyka elektroniczna, R&B, itd. Więc jest w czym wybierać. Nie muszę pisać jak zaczęła się moja przygoda z tą muzyką bo był już o tym osobny post (tutaj). Jedyne co mogę powiedzieć, że naprawdę lubię k-pop i jest to nieodłączny gość na moim mp4 xD Jeszcze jedną fajna sprawą są parodie k-pop'owe i różnego rodzaju przeróbki xD Parodie potrafią niszczyć życie xD



Po drugie moda:


Oczywiście chodzi mi o ulzzangi. Jeżeli będę się kiedyś malować na pewno wykorzystam ich styl, tak samo jeżeli chodzi o ubrania. Ulzzangi to naprawdę coś dla mnie, znaczy nie chodzi mi o to ze mogłabym sobą ich reprezentować bo ładnej twarzy to ja nie mam, ale ich styl opiera się na prostocie i to jest cudne. Więcej o ulzzangach TUTAJ.




Po trzecie jedzenie:

Tym razem niestety nie mam doświadczenia z koreańskim jedzeniem , chociaż bardzo bym chciała. Są dalekie plany na odwiedzenie wrocławskiej restauracji koreańskiej ;D Może kiedyś uda się tam pojechać. Jedyne co "jadłam" to tradycyjna koreańska zupka kimchi z biedronki xD Co za wstyd, ale jest bardzo dobra nawet mam jeszcze jedną w domu razem z wietnamską ^.^ Aż żal będzie ją zjeść bo nie wiem gdzie takie dostać ;_; Wie ktoś?
Bardzo chciałabym również spróbować bubble tea, a najbliżej dostępne są również w Wrocławiu T^T


Po czwarte zwroty grzecznościowe:

Tak ich sposób zwracania się do siebie jest niesamowity. U nas prosperuje jedynie Pan/Pani, ewentualnie pani doktor, profesorze, itd. A u nich do wieku odpowiedni zwrot.  Jesteś dziewczyną a twój chłopak jest od cb starszy to powinnaś zwracać się Oppa, a do starszej siostry/koleżanki Unni. Osoba o wiele starsza od cb to ajushi, a każda babcia to również twoja babcia. Naprawdę głowa boli od tych wszystkich form, ale to naprawdę jest świetne. Wszytko dobrze wytłumaczone jest na skośnookim blogu.
Ale nie tylko sposób zwracania się do siebie jest takie fascynujące  ale też np przy posiłku kiedy mówią "zjem ze smakiem".
Ciekawą sprawą jest też wyrażanie szacunku po przez kłanianie się starszej osobie. U nas jest podobnie ale my jedynie kiwniemy głową, a u nich kłania się aż do pasa. Naprawdę fascynuje mnie kultura tego kraju.



Po piąte programy: 

Dramy (klik), różnego rodzaju programy w których występują nasi idole och no kocham <3
Ale to naprawdę zastanawiające, że oni maja tego aż tyle. Stacje telewizyjne MNet, KBS, SBS, itd. Różnego rodzaju programy jak chociażby Hello Baby lub specjalnie tworzone dla poszczególnych zespołów np  U-KISS Vampire. Nic tylko włączyć telewizje i oglądać all day all night <3
Ich rynek rozrywkowy jest bardzo rozwinięty ^.^



A teraz czas na rzecz która mnie niezmiernie frustruje w Korei. Nie wiem gdzie, ale gdzieś przeczytałam, że w Korei można należeć tylko i wyłącznie do jednego fancluby czyli być np tylko VIP lub KISS ME.
I te ogólne wojny fandomów miedzy sobie. No kurcze po co przecież można żyć w zgodzie. W ogóle tego nie rozumiem, ale skoro sami sobie takie coś stworzyli ich sprawa.


Okej to by było na tyle. Oczywiście do obu krajów bardzo bym chciała pojechać i może kiedys nazbieram kasę i się tam wybiorę ^.^ Marzenia ;D
Przepraszam, że znowu pisze późno, ale cóż jakoś tak wyszło. Jak na razie nie mam w ogóle pomysłu na jutrzejszą notkę. Może chcecie mi zadać jakieś pytania? Jakiekolwiek? Jeżeli tak piszcie to w następnej notce na nie odpowiem, a jak nie to cóż... coś wymyśle ^.^

To do jutra, mam nadzieje ze notka się podobała i dziękuje za komentarze ^.^ I za te 2600 wyświetleń i widzę ze 17 osób nas obserwuje ;D Dzięki wielkie <3

EDIT1: ^Ten gif powinien się ruszać. 
Jeżeli tego nie robi wystarczy kliknąć na niego i powinien zacząć działać. 
Eh głupi gif -.-
EDIT 2 : Eureka !! Już działa xD

Tydzień z ...? Japonia i Korea (dzień 4)

admin
,
Witam wszystkich ponownie ^.^ Dzisiaj postaram się by notka była kreatywniejsza ;D Po raz kolejny pisze późno, ehh. Ale przejdźmy do dzisiejszego (wieczornego) tematu.

Wczoraj pisałam o M&A i przy okazji wypomniałam o dramach. Nie jestem w tym temacie za bardzo obeznana, a do obejrzanych tytułów mogę zaliczyć tylko 2, jeżeli nawet nie 1,5.
Na mojej bardzo skromnej liście znajduje się 1 pełna obejrzana drama, którą jest For You In Full Blossom, czyli koreańska wersja słynnej japońskiej dramy - To the beautiful you. 
Jednak dramą od której zaczęłam swoją przygodę jest 14 Sai no Haha (14 mama). 
A dramy których jestem w trakcie oglądania to nieśmiertelny Coffee Prince i Iris. 

Ale od początku : 

14 Sai no Haha 


Miki Ichinose ma czternaście lat uczy się w dobrej szkole, na przerwach prowadzi szkolne radio.
Dziewczyna miała skończyć szkołę i odziedziczyć interes matki. Lecz któregoś dnia poddaje się chwili i zachodzi w ciążę z piętnastoletni Satoshim Kirino. Problemy zaczynają się gdy jej rodzice i matka Satoshiego chcą, aby poddała się aborcji. 
Nastolatka jednak po długim namyśle postanawia urodzić dziecko ta decyzja zmieni jej życie. 
Jak reagują na to jej przyjaciele, rodzina i jej młodszy brat, który ma przez to problemy z kolegami? Jak Miki sobie z tym poradzi? Co zrobi Satoshi ? Czy zrezygnuje z roli młodego ojca? 
(źródło: http://love-drama.pl/14-Sai-no-Haha)


Jest to japońska drama, którą zaczęłam oglądać już spory czas temu, ale jakoś nie złożyło się bym ją dokończyła. Jednakże bardzo bym chciała. Jest to dość prosty serial, ale poruszający problem dzisiejszych nastolatek, czyli zbyt szybkie zajście w ciąże. Zapewne osób, które lubią akcje ta ekranizacja by nie zadowoliła. Akcja rozgrywa się w miarę szybko bo już w pierwszym odcinku rozpoczynają się problemy głównej bohaterki. Jeżeli znajdę czas to na pewno wrócę do tej dramy bo myślę  że warto. Jak sobie teraz o tym pomyślę to aż mnie ciekawość zżera xD


Kolejna drama rozpoczęta przeze mnie jest jakże zapewne wszytki znana. 

Coffee Prince 

Go Eun Chan to prosta dziewczyna o chłopięcym wyglądzie, całe życie ciężko pracująca. Choi Han Kyul to rozpuszczony facet, którego rodzina próbuje zmusić do ustatkowania się i przejęcia rodzinnego interesu. Przypadek sprawia, iż się spotykają, a Han Kyul wynajmuje ją jako swojego kochanka (mysląc, że jest mężczyzną). Wspólnie udaje im się odpędzić wszystkie potencjalne kandydatki na żonę, podesłane przez jego babcię. Kiedy rodzina traci już nadzieję, babcia wpada na pomysł. Każe Choi Han Kyul'owi otworzyć stara kawiarnię i potroić jej zyski pod groźbą wydziedziczenia. Han Kyul do pomocy zatrudnia znów Eun Chan...
(źródło: http://love-drama.pl/love-drama.pl/The-1st-Shop-of-Coffee-Prince-po-polsku)

Drama naprawdę prześmieszna. Na początku jednak nie byłam przekonana do aktorki grającej Go Eun Chan. Nie podobała mi się w roli "faceta", ale z kolejnymi odcinkami coraz bardziej się do niej przekonywałam ;D Przy tej dramie można śmiać się i płakać, jak również denerwować. Dużo fajnych przygód, jak i miłości miedzy główna bohaterką i Han Kyul. Sama restauracja wydaje się być przemiła i bardzo chciałabym do niej trafić. Również interesuje mnie historia Japończyka (nie wiem jak się nazywa ;_;), który w kolejnych odcinkach wydaje się skrywać "mroczną" tajemnice. Jednkże, dram nie została przeze mnie dokończona i ciągle zostało mi jeszcze 9 odcinków. Wiec cii nie zdradzajcie mi końca xD


Iris 



Drama która została emitowana na kanale Tele5. Dzięki informacji na nyanyan nagrałam ją, ale niestety od 9 odcinka. Jak na razie obejrzałam jeden odcinek i za bardzo się w niej nie orientuje, oprócz tego ze występuje tam TOP xd
Cóż jak na razie nie udało mi się znaleźć tej dramy po polsku w internecie (jakby ktoś miał linka proszę zostawcie w komentarzu), jak i po angielsku zresztą xD Więc na razie będę oglądać od 9 odcinka xD 
Drama jest z rodzaju szpiegowskich (?), no w każdym bądź razie jest dużo akcji. Myślę  że jest warta uwagi, więc w ciemno polecam ;D 

Ostatnią dramą, tym razem oglądniętą w całości przeze mnie jest...

 For You In Full Blossom


Jae-hee Goo (Sulli) mieszka w USA. Pewnego dnia, gdy ogląda w telewizji zawody lekkoatletyczne przyciąga jej uwagę Tae-joon Kang (Minho). Młody zawodnik staje się jej idolem. Gdy chłopak ulega wypadkowi, Jae-hee przenosi się do Korei i postanawia zapisać się do szkoły, gdzie uczy się jej bohater. Okazuje się, że Tae-joon jest uczniem męskiego liceum. 

(źródło:http://www.filmweb.pl/serial/A-leum-da-woon+Geu-dae-e-ge-2012-622511/descs)

online: http://www.dailymotion.com/video/xsvz1j_polskie-napisy-for-you-in-full-blossom-odcinek-1-1-2_shortfilms#.UQmOkL_wynI


Ah moja ulubiona drama (hahha jedyna która w całości widziałam xD). Na początku zaczęłam ją oglądać tylko dlatego, że byłam ciekawa roli Minho i tego jak on ją zagra. A jako, ze zobaczyłam ją po polsku przetłumaczoną przez Ann z Replay Team, nie mogłam nie skorzystać. (Mój angielski jest naprawdę słaby) Już po pierwszym odcinku zakochałam się tej dramie. (Uwaga! Jako, ze nie oglądałam japońskiego odpowiednika będę, ta ekranizacja będzie przeze mnie wychwalana xD) Jak zapewne wszytki, tak i mnie zauroczyła postać Eun Gyeol'a (Lee Hyun Woo), który naprawdę spełnił się w tej roli. Aż patrząc się na niego chciałam by Jae Hee wybrała go. Również dużym zaskoczeniem była dla mnie Sulli, która przeistoczyła się w chłopczyce. Na początku zastanawiałam się dlaczego nie wybrali np. Amber, która wydaje się bardziej "męska" do tej roli. Jednak z każdym kolejnym odcinkiem przekonałam się jak bardzo Sulli świetnie tam pasuje. Przy okazji podziwiam za taki poświęcenie, że obcięła włosy specjalnie do roli ^.^  Jedna rzecz w postaciach, która bardzo mnie denerwowała był brat Go Jae Hee. No bo kurcze niby jej brat, ale z urody Amerykanin. Ale dobra pomyślałam, że może wdał się w ojca xD Inną sprawą (oprócz tego, ze mnie denerwował) był fakt rozmowy między bratem i siostrą. Ona gada po koreańsku on po angielsku, no kurna co to jest? Albo ten moment kiedy jej bart dowiaduje się, że udaje chłopaka w męskim akademiku i pyta nauczyciela gdzie jest gabinet dyrektora po angielsku, kiedy rzekomo język koreański zna. Więc ja się pytam gdzie tu logika? 

Drama tak jak Coffee Prince wywołuje różne uczucia - płacz, śmiech, zdenerwowanie na Hanę. Jest to  pozycja godna uwagi. Występują w niej młodzi aktorzy, którzy naprawdę dobrze sobie poradzili. Nie było tam postaci, która by mnie nie urzekła (Seung Ri, doktor, czy pan od w-f - bardzo śmieszna postać xD) 


Do by było na tyle jeżeli chodzi o mój mały świat z dramami. Z dzisiejszej notki dowiedzieliśmy się jednego, że jestem beznadziejna w oglądaniu dram xd To przykre. Mam nadzieje, że tym razem notka była ciekawsza ;D Może podzielicie się ze swoimi ulubionymi dramami lub mi jakieś polecicie? Nie obiecuje, że oglądnę, ale zawsze bedzie mi łatwiej coś wybrać ^.^
 Na sam koniec mały spam ze zdjęciami Lee Hyun Woo <3





















No to do jutra ;)




Tydzień z ...? - Dramy (dzień 3)

admin
,
Witam w kolejnym dniu Tygodnia z Dooors'em (swoją drogą dziwnie to brzmi xD). Muszę się pochwalić, że wczoraj wreszcie przyszły gazety (AoW), które zamówiłam z Bandurem. Niestety ona dostanie ją dopiero jak wróci xD Moim zdaniem gazeta jest naprawdę fajna ^.^ Szkoda tylko, że ten rzekomy plakat z EXO- K  to tak naprawdę tylko Kai, ale lepsze to niż nic ;) Wczoraj jeszcze zostałam pozbawiona okularów i czułam się strasznie bez nich dziwnie. Dzisiaj odbyłam już pierwsze nauki z matmy od koleżanki, jutro kolejna "sesja" xD No dobra nie będę nikogo zanudzać moim mało ciekawym życiem więc przejdźmy do dzisiejszego tematu.

Skoro już jesteśmy przy temacie kraju kwitnącej wiśni to dzisiaj napisze o czymś co każdy na pewno oglądał, czytał bądź obiło mu się o uszy ;)
Jak już sam tytuł notki wskazuję bedzie o mandze i anime. Moja przygoda z Japonią, jak i M&A nie jest długa. W przyszłym miesiącu miną zaledwie 2 lata.

*retrospekcja*

Było to pewnego słonecznego, ale bardzo zimnego dnia. Siedząc wygodnie w fotelu i popijając gorąca czekoladę ... A tka na serio to miałam wtedy ferii, a tak dokładnie to akurat koniec ferii. Byłam wtedy jeszcze wielkim ignorantem, który miał gdzieś kulturę Azjatycką i wyśmiewał "chińskie bajeczki". No dobra może za ostro powiedziane. W szkole bardzo się denerwowałam jak moje koleżanki rozmawiały na temat anime, a ja nie wiedziałam o co chodzi. Wtedy jakże wspaniały Bandurek powiedziała mi, żebym oglądnęła sobie jedną serie i zobaczyła czy mi się to podoba. Tak jak zaproponowała tak zrobiłam i ... się zakochałam. Pół roku później poznałam k-pop xD  

*koniec retrospekcji*

No tak to mniej więcej wyglądało. Może na moim koncie nie ma 10 tysięcy obejrzanych serii, czy przeczytanych tomów mang. Mimo iż na co dzień nie mam czasu to na feriach czy na wakacjach lubię sobie czasami pooglądać. Jednak kiedy pojawił się wspaniały świat dram i jest tyle rzeczy do obejrzenia kończy się tak , że nic w końcu nie oglądam xD Typowa ja -.-

Ale ja nie o tym.
Na mojej specjalnie stworzonej liście obejrzanych anime znajduje się 18 tytułów. Nie wiele prawda? (dram jest jeszcze mniej uwierzcie xd).


Moim pierwszy obejrzanym anime, które wręcz uwielbiam jest Ouran High School Host Club oglądał ktoś? Jako że to pierwsze anime to mam do niego sentyment. Dzięki niemu polubiłam te "chińskie bajeczki" ^^
Jest to naprawdę zabawne anime, a moje serce podbili bliźniacy Kaoru i Hikaru ♥

Wtedy jeszcze nie lubiłam yaoi xD
  Potem z zainteresowaniem oglądałam kolejne tytuły. Na mojej liście pojawiły się takie anime jak : Death Note, K-ON obie serie, Kuroshitsuji obie serie, Uta no prince-sama, Vampire Knight, Kuroko no basket, Another, No6, Poyopoyo (który jest bajką dla małych dzieci, ale on jest taki kawaii *.*), Helsing, Soul Eater, Danshi Koukousei No Nichijou i Ao No Exorcist.

Kazde na sój sposób fajne. Jednka moim ulubionym zaraz po Host Club jest Ao No Exorcist. Wspaniała kreska, dużo akcji i fajni bohaterowie ;D Jeżeli ktoś nie widział serdecznie polecam ^.^

























Jeżeli chodzi o magi mam już w domu mała kolekcyjkę. A pochwale się a co tam xD Szpan jest szpanem ^.^
FMA w posiadaniu mam 15 tomów, które nadal czytam xD (jak wstyd xd)
Drug-on - 3 tomy, które wyszły
Alicja w Krainie serc - 4 tomy. Naprawdę fajna manga. Chciałabym się znaleźć w takiej krainie pełnej bishów.
Hetalia - 4 tomy. Fajna sprawa, ale te pojedyncze historyjki... Czasami ciężko się w nich połapać.
The Innocente - one schot, polecam.
Tak wygląda moja mała biblioteczka. Czytania, a czytania xd

Szczerze? Myślałąm, że ta notka będzie ambitniejsza xD Sama się zawiodłam, ale nie wiem o czym jeszcze napisać. Przecież nie będę tłumaczyć co to anime i manga bo to całkowicie bez sensu.
Jedyne co mogę stwierdzić to to, że oglądanie anime to fajna sprawa. A reakcja ludzi na to, że czytasz od prawej do lewej jest nieziemska. W mojej rodzinie już krąży plotka, że książki czytam od tyłu. A jak widzą mnie z mangą w ręce to np moja babcia się mnie pyta : "czytasz to japońskie od tyłu tak? " Ja jedyne co umiem powiedzieć to : "Tak babciu, tak. " Ręce czasami opadają xD

Może jutrzejsza notką bezie ciekawsza. Starałam się gomene. Nie bijcie ! xD A jakie są wasze ulubione tytuły ? Piszcie ^.^

Do jutra. Anneyong ^^

PS. Zapraszam na bloga z fanfikami KLIK - nowy post, trochę niespodziewany ;D

Tydzień z ... ? - M&A (dzień 2)

admin
,