Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuł. Pokaż wszystkie posty
Witajcie kochane Mordki w ostatnim dniu tego roku~ Przybywamy do was z szybkim podsumowaniem. ^^



Uważamy, że rok 2015 był bardzo dobry dla k-pop'u. Przeżyliśmy dużo świetnych comebacków jak i debiutów. Po trzech latach w końcu wróciło Big Bang w pełny składzie serwując nam dużo dobrej muzyki, B.A.P po prawie dwóch latach po dogadaniu się z wytwórnią tez pokazało się na scenie - czy nie mogło być lepiej? 

Nowe grupy też pokazały silne strony: Seventeen, iKON, Day6, Monsta X to bardzo dobre zespoły, którym wróżymy sukces. 

Naprawdę w tym roku nie można było narzekać na brak dobrej muzyki: SHINee, f(x), Zico, VIXX, Sistar, BTS i wiele innych zaserwowali nam wpadające w ucho kawałki, które na stałe zapanowały na naszych listach. 

Nie było też dużo szumu w k-pop'owym biznesie. Małe wojny fandomu można puścić mimo uszu, a drobne potyczki wybaczyć.

Warto wspomnieć również o wspaniałych wydarzeniach jak zaślubiny niektórych k-pop'erów, jak  i o trochę gorszych - odejście do wojska.

Działo się na pewno dużo, ale to dobrze. Było fajnie i oby kolejny rok również rozpieścił nas wspaniałą muzyką.


My chcemy wam życzyć szczęśliwego Nowego Roku. By wszystkie postanowienia (czy je robicie czy też nie) się spełniły, by 2016 był pełen niespodzianek na pewno tych dobrych, by wasz ulubiony k-pop'owy zespół przyjechał do Polski a wy byście mogli pojechać na ich koncert ^^ Po prostu żyjcie tak jakby jutra nie była, spełniajcie marzenia i szalejecie bo od tego jest młodość ;*


Do zobaczenia w 2016, i mimo iż żałujemy, że nie mogłyśmy częściej dla was pisać mamy nadzieje, ze po maturze się to poprawi, a wy z nami zostaniecie ^^
Życzymy nam wszystkim spotkania w przyszłości bo każda przyjaźń k-pop'owa jest na wagę złota.
Sobie natomiast życzmy trochę więcej zaangażowania do pracy i brak lenistwa hahaha 

Bawcie się dzisiaj dobrze! Buziaki <3
BaDooor ^^


Bye Bye 2015~

admin
,
Hej, hej~ Wiecie jaki dzisiaj jest dzień? Może ktoś z was już kojarzy z czym wiąże się 15 grudnia? Nie? Spokojnie i tak wam przypomnimy xd Już od czterech lat w ten sam dzień obchodzimy naszą rocznice początku z k-popem. Wohohooh;; To niesamowite, że minęły już cztery lata! Kiedy? Jak? Dlaczego? Niesamowicie szybko zleciało... Jak co roku tego dnia, piszemy notkę związana trochę z nami, trochę z tą przygodą z k-popem. Tym razem przygotowałyśmy podsumowanie typu "Co zmieniło się po 4 latach w naszych fandomowych  sercach", ale od początku~ 


Tak było 4 lata temu:

Przyleciałyśmy na Ziemię z EXO Planet razem z naszymi króliczkami Matoki. Obecnie mieszkamy w Xanderlandzie. Pełno wymiarowe V.I.P'y, które lubią świecić swym mocnym światłem. Jemy ogryzki z puszek oraz BANAny kupowane w G-Markecie. Jak ubierać koszulkę to najlepiej różową z nadrukiem KISS ME. A od czasu do czasu Bandur lubi po przebywać wśród ELFów.

Byłyśmy wtedy początkującymi dzieciaczkami w świecie k-pop'owej muzyki. Nasze fandomy nie były liczne i ledwo poznane. Po tak długim czasie zdążyło się już co nie co pozmieniać. Niektóre zespoły odeszły na bok, doszły nowe, a niektóre niezmiennie trzymają swoje pozycje lub nawet wbiły się wyżej. Postanowiłyśmy właśnie uporządkować wszystko do kupy. Może uda nam się zrobić podobny nowy kreatywny początek, a właściwie to kontynuacje. Jeżeli ktoś ma ochotę przeczytać cały post rozpoczynający działalność tego bloga zapraszam tutaj.



Tak jest teraz - 2015:

Kim jesteś? 
Jestem Diamentem! 
Kim jesteś?
Jestem Shawolem! 
Kim jesteś?
Jestem VIP'em!
Skąd przybyłeś? Skąd się wziąłeś?
Opuściłem Planetę B124AP224 zabierając ze sobą 6 kochanych kosmitów~ 
Potem przeżyłem przygód bez liku,
Mnóstwo Całusów rozdawałem i potem ELF'em się stałem,
Dołączyłem do A.R.M.Y's, za broń złapałem, gdyż 17sto latkiem znowu stać się chciałem.
Na koniec, wymyśliłem nowe iKON'ki i przybiłem wszystkim Piątki!


1) Jestem Diamentem + gdyż 17sto latkiem znowu stać się chciałem -> Odniesienie do fandomu SEVENTEEN, fragmentu piosenki "Shining Diamond" oraz filmu "17 Again" 

2) Jestem Shawolem -> Prościej powiedzieć się tego nie da. Fandom: SHINee World

3) Jestem VIP'em - Oczywiście mowa tutaj o Big Bang

4) Planeta B12AP224 + 6 kochanych kosmitów -> B.A.P i 6 członków zespołu. Fandom: BABY

5) Całusy -> U-KISS, Fandom: KISS Me

6) ELF ->  nazwa fandomu Super Junior. 

7) A.R.M.Y  -> nazwa fandomu BTS

8) iKON -> Fandom: iKONIC

*9) Piątki -> HIGH4. Fandom: HIGH5
(* z HIGH5 najbardziej utożsamia się Bandur, ale Dooors muzyką też nie pogardzi)

Jak widać dzięki pięknemu wierszykowi od Bandura można zauważyć pewne zmiany w naszej miłości. Na stałe w listę ulubionych zespołów wbiło się SHINee, U-KISS i B.A.P oni nie dali się stłamsić innym. Tak samo Big Bang, pomimo ich długiej przerwy dalej mamy do nich sentyment i kochamy ich całym serduszkiem. Inne zespoły miały niestety gorzej: B1A4 zeszło na dalszy plan,  a EXO straciłyśmy zainteresowanie. Za to SuJu zyskało wiecej w oczach Dooorsa, przez co obie jesteśmy teraz ich fankami. W miedzy czasie nowe debiutujące zespoły zdobyły nasze miłość jak chociażby BTS, którzy od hejtu przeszli do uwielbienia, i również nowi tegoroczni debiutanci jak Seventeen i iKON - no tych dzieciaków nie da się nie kochać. Kto wie jak teraźniejszy stan rzeczy zmieni się za kilka lat. Jedno jest pewne SHINee, U-KISS i B.A.P to nasza Wielka Trójca Święta i jestem przekonana, że oni nigdy nie znikną z naszej listy fandomów. 



Także tak wygląda podsumowanie naszych czterech lat. Oczywiście dałoby się to zrobić dokładniej, ale to co napisałyśmy jest najistotniejsze. Mamy nadzieję, że wam się spodobało, albo chociażby zaciekawiło. 

Czy wy też zauważyliście u siebie zmiany dotyczące lubienia rożnych fandomów? Jak tak podzielcie się spostrzeżeniami ^^

Tymczasem trzymajcie się i do zobaczenia ~ BaDooor

świętujmy~

PS. Kartki świąteczne zostały wysłane w poniedziałek ^^

Nowy początek 2.0

admin
,
Hej~ Listopad przyniósł nam naprawdę dużo emocjonujących comebacków, które trudno było przegapić. Jakby tego było mało, zebrały się zespoły znane z niszczenia nam feelsów. Jak przeżyć taką mieszankę wybuchową? Trochę ciężko, szczególnie, gdy w tym samym momencie dostajemy wiele dobrego. Postanowiłyśmy krótko ocenić 3 comeback, na które czekałyśmy z największą ekscytacją. Nie przedłużając, przejdźmy do rzeczy~~




Bandur




2. VIXX - Chained Up


Ogólnie rzecz biorąc ten comeback nie był tym, czego spodziewała się większość osób. Chłopcy porzucili na jakiś czas mroczne otchłanie, żeby zaśpiewać o tym, jak to lasia ich zniewoliła, a oni byli zbyt głupi, żeby się uwolnić, więc teraz są bezsilni. Nie wiem jak wam, ale mnie cholernie podobają się obróżki, którymi kpop w tym roku próbuje nas wszystkich pozabijać. VIXX w roli seksiakow striptizerów to całkiem ciekawa propozycja, a gdy dorzucimy do tego piosenkę i dobry układ taneczny, w rezultacie możemy być tylko zadowoleni. Mv'ka jest naprawdę super, pokazuje nam nielegalne zbliżenia na całą szóstkę i kradnie nam feelsy jak tylko się da. Muszę przyznać, że jestem zaskoczona tym, jak Leo potrafi się ruszać, co pokazał w tym comebacku bardzo wyraźnie. Jedyne co mogłoby zarobić minus to mniej partii wokalnych dla N. Jeżeli słuchaliście albumu, to można łatwo zauważyć, że gdzieś zupełnie umknął. Polecam obejrzeć występy z Chained Up na żywo, żeby móc w całości rozkoszować się tańcem i zobaczyć co złego robi Hongbin xd

3. iKON - Anthem


Skoro iKON już tak zaszaleli i wydali dwa nowe teledyski, to mogłyśmy się z Dooors podzielić. Postanowiłam podjąć się oceny piosenki, którą jako duet przejęli Bobby i B.I. Nie będę wspominać ile narzekań na to duo przeczytałam... Zespół musi być dobrze wypromowany, a skoro tych dwoje jest świetnie rozpoznawalnych, to dlaczego nie? Anthem to świetna dawka porządnego rapu, która szybko wpada w ucho.Trudno pozbyć się z głowy przypominającego świąteczne zawołanie: iKON is coming to town~ Widać, że chłopcy świetnie bawili się na planie tego mv bo naprawdę robili komediowe rzeczy. Szkoda tylko, że jest czarno-białe, ale jak to mówią, nie można mieć wszystkiego ;3

Dooors

4. iKON - Apology



Na widok wychodzących teaserów do tej piosenki, czułam, że tym razem zapodadzą nam coś wolniejszego. Od razu nasunęła mi się na myśl smętna balladka, którą przesłucham raz i porzucę. Jednak o dziwo bardzo się myliłam. Chłopcy zaprezentowali silne wokale, które pomimo dramatyzmu utworu sprawiają, że chce się ich słuchać ciągle i ciągle. Bardzo podoba mi się fakt, że Chanwoo dostał więcej tekstu i miał okazję pokazać chociaż nutkę swoich zdolności, oby w przyszłości było tego jeszcze wiecej. Co do teledysku, jest bardzo ujmujacy, łapie za serce. Wszyscy mieli również okazję pobawić się w aktorów i uważam, ze wyszło im to rewelacyjnie. No może Jinhwan trochę zawalił, ponieważ... swoją dupą (za przeproszeniem) zasłonił napis na krzyżu, który z Bandurem bardzo chciałyśmy przeczytać. Oczywiście to żarty, chłopak poradził sobie świetnie, ale na przyszłość niech nie siada w takich miejscach xd Wielki szacun tez dla zespołu za choreografie do tej piosenki. Niby się wydaje, że nie ma jak tutaj zatańczyć coś sensownego, a jednak oni udowodnili, że jak najbardziej się da. Polecam zapoznanie się z dance ver. Chciałam jeszcze napomknąć, że bardzo się cieszę z tego, że chłopcy próbują różnych stylów i nie rozumiem głosów mówiących, ze to nie to samo iKON co sprzed debiutu. Każdy zespół musi znaleźć swój kierunek i często zmieniają style. iKON udawania, że są wszechstronni!



5. B.A.P - Young, Wild and Free


No proszę państwa The King's is BACK!! Nawet nie wiecie jak długo czekałam, jak zjadała mnie niecierpliwość, jak odliczałam każdy dzień... Mieliście tak samo? Nawet wstałam o siódmej rano w niedziele by oglądać ich pierwsze show od prawie dwóch lat. B.A.P wróciło w wielkim stylu nie da się zaprzeczyć. Kocham ich za to, że piosenki nigdy nie sa banalne i nie opowiadają o tych samych rzeczach. Ich tytułowa piosenka jak sami mówili jest o nich samych. Uwielbiam zmianę jaką przeszli Himchan i Jongup ze swoimi głosami. Nie wiem czy zauważyliście ale Jongup bardzo poprawił swój wokal! Daehyun również nas nie zawiódł dając popis swoim wysokim nutą. Zelo - najmłodszy z królików, wyrósł na człowieka który bez ostrzeżenia pokazuje swój abs! Co to się dzieje! Jestem zadowolona z tego co widzę, słyszę... Cala płyta jest ja najbardziej udana. Moi faworyci to oczywiscie piosenka tytułowa i Be Happy. To dwa utwory, których potrzebowałam po tej przerwie (mówię tutaj również o tłumaczeniu piosenek). Teledysk również zabija.. Czy oni mogą być przystojniejsi? Osobiście uwielbiam moment ich obsypywania się kolorowym proszkiem i malowania po całym pomieszczeniu. Są tam tacy weseli, aż serce mięknie! 
Nie pozostaje nam tylko jak śpiewać z nimi WE ARE YOOOOUNG WILD AND FREE~


~~~~~*~~~~

Tak w skrócie wyglądają nasze reakcje. To był naprawdę ciężki miesiąc, a to jedynie cztery teledyski, które zaprezentowałyśmy - to na nie najbardziej czekałyśmy. Jaka jest wasza opinia na ich temat?

Po raz kolejny czekamy na 5 komentarzy, ostatnim razem nie za bardzo się to udało...

Przypominamy również o K-Dreams X-Mas 3. Serdecznie zapraszamy! Czas zgłaszania do poniedziałku do 00;00 ^^
Prosze podawajcie nam pełen adres (imię i nazwisko, ulice, numer mieszania, kod pocztowy i miejscowość). Dostałyśmy 5 zgłoszeń z czego 4 adresy. Wiec przypominamy, kto się zgłosił a nie wysłał, a chce dostać kartkę niech nadrobi braki (była to osoba o nicku "Cami"). Także i jedna osoba wysłała nam adres, ale nie zamieściła kodu pocztowego, wysłałyśmy w tej sprawie maila zwrotnego także proszę sprawdzić skrzynkę, mamy tu na myśli "Marta Haik".


Do zobaczenia ~
BaDooor

Comeback za comebackiem - czyli o tym, jak zespoły niszczą nam życe ~

admin
,
Witajcie Pysie! Było pięć komentarzy - co prawda trochę musiało minąć aby się ich uzbierało - za co bardzo dziękujemy. Przyszedł czas na tematyczna notkę. Mamy jesień, a co za tym idzie i Halloween. W tym krótkim poście chciałabym z wami przeżyć to święto wraz z kpop'em.


SŁOWEM WSTĘPU

Każdy wie skąd pochodzi Halloween i jak ono wygląda w zachodnich państwach. Owe święto sprawnie zaczęło rozprzestrzeniać się po całym świecie trafiając również do Korei. Jednak pomimo wszystkich tradycji jakie za tym się wiążą w Korei osiągnęło to rangę możliwości do imprezowania. Niektóre kluby, restauracje czy też po protu zwykli obywatele miedzy sobą urządzają przyjęcia otoczone motywem grozy. 



Dla naszych ulubionych gwiazd to też dobry czas by się poprzebierać czy zabawić. Ci bardziej kreatywni nakręca teledysk pełen grozy - z tym, że niekoniecznie z okazji halloween. Może pamiętacie moją listę dotyczącą "Mrocznych Konceptów", podałam w niej dziesięć najlepszych według mnie teledysków z tym motywem. 


W tym roku również zasypała nas fala koreańskich idoli przebranych w najróżniejsze stroje, wystarczy miec instagram by zobaczyć te wszystkie selfie. Jedne kreacje były lepsze, drugie mniej, ale ważne by zabawa była dobra. 
Samo SM Ent. urządza dla swoich podopiecznych imprezę z okazji święta tak bardzo potępianego przez kościół. W tym roku wszyscy artyści bardzo się przyłożyli i większość przyszła przebrana, nawet sam Lee SooMan

Lee SooMan

Byłam pod wielkim wrażeniem jak artyści SM przyłożyli się do swoich strojów. Osobiście do jednych z lepszych zaliczam Key i Onew jako reprezentantów Mc Donalds i KFC. Mistrzowie xd

Key i Onew SHINee
Również zaimponowało mi przebranie Changmina, który idealnie wyglądał jako Ace z One Piece. i wcale nie mówię tego, ponieważ chodził bez koszulki... No co wy!


Przebierali się wszyscy czy to damskie czy męskie zespoły. Często wiązało się to z spotkaniami z fanami tak np zrobili BTS i Seventeen. Skoro już mowa o 17teen warto wspomnieć o tym jak czwórka członków tego zespołu postanowiła przebrać się za samych siebie. Polecam wejść na ich instagrama i samemu przekonać się jak to genialnie wyglądało - saythename_17 

Skoro już zaprezentowałam wam jedne z lepszych według mnie kostiumów muszę wspomnieć o jednym dosyć zaskakującym... Ja już nie wnikam czemu taki strój wybrał, brak mi słów xd

Heechul jako Po z Teletubisiów
Zespoły też często wykorzystują moment halloween by nagrać dla nas specjalne wydania dance pratice swoich aktualnie promowanych utworów. W tym roku zrobiło to Monsta X - nie wiem jak z innymi zespołami, jeżeli się orientujecie możecie napisać w komentarzu. 



Może ich charakteryzacja nie jest porażająca, ale wystrój sali jak najbardziej na plus. 

W tamtym roku pamiętam było więcej takich filmików i jeden z nich szczególnie zapadł mi w pamięć. JJCC - One Way Halloween ver. 



Cudowne xD

Ale żeby notka nie była taka nudna, w końcu to samo gadanie na temat stroi naszych ulubieńców, stwierdziłam, że idealnie pod temat nada się stare nagrania. Mam nadzieję, ze skusicie się obejrzeć ^^

K-POP Idols vs Domy strachów



Moj ulubiony filmik! Nigdy nie zapomnę tej przerażonej twarzy Daesung'a xd


Właściwy początek od 5;30 - 29;30

EXO i ich przeżycia... Nie sądzę by komuś się chciało tak długi odcinek oglądać, ale zawsze można poszukać urywków na YT. Cały odcinek tyczy się tego jak chłopcy przeżyli przygodę z nawiedzonym domem. Osobiście sama tego nie oglądałam, ale widziałam genialne momenty z Tao xd 

Owy urywek xd


Tak na samiuśki koniec reakcje BTS na temat strasznego filmu xd Czy i wy reagujecie podobnie jak Jimin i J-Hope? 



Wybaczcie za tak mało ambitny post, jednak przez szkołę troche brak mi weny. 

Tak jak ostatni w celu zwiększenia waszej aktywności prosimy o :

5 komentarzy i bedzie kolejna notka. 

Im szybciej warunek będzie spełniony tym szybciej bedzie post.

Do zobaczenia niedługo,
Dooors ~

PS. Giveway dobiegł końca, w następnej notce ogłosiłmy zwycięzców!

Halloween w wersji K-POP

admin
,
Cześć! Czy wy też macie taki zapiernicz w szkole? Oby nie... Bo ja ledwo wyrabiam, ale jednak jakoś trzeba. Dzisiaj przychodzę do was z unboxingiem, który wraz z Bandurem nagrałyśmy w piątek. Warto się podzielić tym i tutaj, plus dodać małe informację na temat ostatniej "niespodzianki", którą zorganizowałyśmy.


Zacznijmy więc od unboxingu. Jak może wiecie od początku istnienia tego bloga istnieje też kanał na YouTube, no może powstał trochę później. Pojawiło się na nim kilka unboxingów, po czym sprawa ucichła. Jednak wraz z nowymi zamówionymi płytami postanowiłyśmy powrócić do nagrywania owych filmików. Także kiedy po trzy tygodniowym oczekiwaniu w końcu przyszła jedna z dwóch paczek z płytami powstało to...


Drugi mini album grupy SEVENTEEN w wersji HIDE.

oraz


W wersji SEEK.

To nic takiego, ale chciałyśmy się tym podzielić skoro już to powstało.

Swoją drogą zachęcamy do zapoznania się z tym zespołem i ich dwoma płytami. Naprawdę warto, bo chłopcy są cudowni. Zdrowo zakręceni, a wszystko co prezentują jest wynikiem ich samodzielnej ciężkiej pracy. Może zawartość płyt was również skusi, a warto!

~~~*~~~

GIVEWAY!

Jakiś czas temu ogłosiłyśmy na blogu giveway z okazji 3 rocznicy Korean Dreams. Stwierdziłyśmy, że to bedzie fajny pomysł na uczczenie tej rocznicy. Wydałyśmy pieniadze na nagrody, wymyśliłyśmy raczej nieskomplikowane pytanie, i co? No własnie nic... Nikt się nie zgłosił co jest dosyć... no smutne. Jednak liczyłyśmy na jakieś zainteresowanie a tutaj NIC. Wiecie jakie to demotywujace? Poczułyśmy, że pomimo komentarzy, ktore czasem sie pojawiają nikogo tutaj nie ma. i nie wiem czy wystraszył was fakt, że udział mogą wziąć osoby które komentowały/ują posty, ale no... Dlatego próbujemy jeszcze raz.

Tym razem udział mogą wziąć wszyscy CZYTELNICY bloga i ci co komentują, i ci co są raczej ukryci i jedynie czytają posty. Jeżeli tym razem nikt się nie zgłosi to no trudno, wasz strata, że tak powiem. 

Pytanie pozostawiamy takie samo znajdziecie je ~ TUTAJ 

Czas? Równe dwa tygodnie od teraz 11.10 do 25.10.2015. Po tym wybierzemy zwycięzców lub też nie to już zależy od was ;) Nagrody pozostaje taka sama. Więc do dzieła ^^


~~~*~~~

NOWE POSTANOWIENIA

Przyglądając się ostatniej waszej aktywności na blogu jesteśmy trochę zmartwione, zwiedzione... Ponieważ, pomimo naszych starań na dosyć regularne posty we wrześniu (według nas było w miarę okey) nie było odzewu od was. Kilka komentarzy w sumie średnio jeden na post, ale i nie zawsze. Nie wiecie jak to dopiero odbiera siły. Bo okey wyświetlenia są, ale co nam po tym skoro nie znamy waszych opinii? Nic. Postanowiłyśmy więc, ze posty będą pojawiać się raz na tydzień może częściej, o ile nam czas na to pozwoli. Nie będziemy się specjalnie spinać z notkami by pojawiały się trzy razy w tygodniu skoro i tak nikt ich nie komentuje. Jeżeli wasza aktywność wzrośnie i wyrazicie chęć wznowienia systemu trzydniowego notek to wrócimy do tego. Jednak na razie.. No cóż mimo iż uwielbiamy pisać, to też potrzeba tego czynnika zwrotnego. Mamy nadzieję, że zrozumiecie.. O ile to ktoś czyta ;) 

Związku z tym, że notki będą raz w tygodniu, prawdopodobnie K-Dreams News nie bedzie się pojawiać, no chyba że najdzie mnie ochota i czas by dalej to tworzyć. Zobaczymy. Teraz to wszystko od was zależy. Wiemy każdy ma swoje zajęcia i nikt nie siedzi 24h czytając nasze posty, ale skoro już to ktoś robi to proszę skuście się na chociaż dwa słowa w komentarzu. To serio jest tylko chwilka. W końcu my też mamy szkołę - do tego jesteśmy w klasie maturalnej, a i tak staramy się znaleźć czas na napisanie czegoś. Prosimy!

Apelujemy xD

~~*~~

NA KONIEC

Maybe some BaDooor?




~~~~~~~~
No to do zobaczenia oby już niedługo^^ 

Dooors <3

What BaDooor thinks about...?: Unboxing Time~ SEVENTEEN - Boys Be + Info o GIVEWAY^^

admin
,
Hej! Dzisiaj zaczynam dla was nowa serię. Pomysł zrodził się po przez pytania zadawane przez jedną osobę (pozdrawiam) dotyczące pewnych mv. Widząc zainteresowanie, moje dobre serce postanowiło się tym zająć i spełnić prośbe. Moim zdaniem bedzie przybliżenie wam tajemniczych teledysków, które co jakiś czas sie pokazują dzięki naszym kochanym gwiazdą. W kolejce jest już kilka takich mv do wyjaśnienia, ale jeżeli macie jeszcze jakieś propozycje piszcie śmiało! Co jakiś czas taki post na pewno się pojawi^^


Dzisiaj pod lupę weźmiemy dwa teledyski T-ARA. Dziewczęta ogólnie są znane z dość długich mv, które za każdym razem prezentują jakaś historie. Jednak te dwa specyficzne teledyski przyprawiły o znaki zapytania w głowie jednej z naszych czytelniczek. Czy uda mi się wyjawić prawde zawarta w tych materiałach? Przekonajmy się!



Dobrze historia rozpoczyna się od piosenki Cry Cry. Postanowiłam obejrzeć mv wraz z angielskimi napisami bo bez tego ani rusz do zrozumienia w pełni co autor miał na myśli. Mamy więc policjanta, który prowadzi sledztwo. Poznajemy go w momencie przyłapania bandytów na zbrodni. Niestety główny morderca ucieka, a nasz policjant brnie dalej w dom. Jak widzimy znajduje tam człowieka, którego w sumie bezpodstawnie zabija. I wtedy pojawia się druga główna postać, córka zabitego mężczyzny, która niestety była światkiem śmierci swojego ojca. Mała dziewczyna klęka przy nim wołając "Tato!", w tym momencie do gościa dociera jaki błąd popełnił. Jest zdruzgotany tym faktem wiec postanawia zaopiekować się dziewczynką, jako zadość uczynienie. 


Dziewczyna dorasta i razem ze swoim opiekunem zostają parterami i łapią bandziorów. Oczywiście ona sama nie wie, że osoba, która zabiła jej ojca to ten sam facet, który się nią opiekował - zabawne co? Na początku teledysku widzimy jak zgraną są parą i zarabiają kupę szmalu jako cicho ciemni. Przy pierwszym przekazaniu zbrodniarza od faceta co daje kasę dowiadujemy się, że owa czarnowłosa dziewczyna to ta sama z obrazka powyżej. Mówi on magiczne "To ona? Ale wyrosła" jednak nasz cichy starszy pan nie jest zbyt rozmowny. Jednak co się dziwić. Co noc prześladuje go widmo tamtej nocy, kiedy pozbawił podopieczna najważniejszej osoby w jej życiu. Czarnowłosa nie ma lepiej, jej też śnią się tamte sceny i jedyne czego pragnie to odnalezienie tamtego gościa i zemszczenie się. Po swoim koszmarze sennym przychodzi do ahjussi'ego i mówi mu, że się boi i znajdzie tego faceta. Bam cios poniżej pasa dla starszego pana. 


Przy kolejnym zleceniu pojawia się tajemniczy pan morderca z początku teledysku. Oferują 100 tysięcy won'ów za złapanie go, więc dziewczyna jest podekscytowana tą informacją. Jednak ahjussi jak widzi twarz owego mężczyzny od razu ją rozpoznaje i jednym ruchem informuje nas, że nie podejmą się tej pracy. Jednak kiedy dziewczyna przypadkiem natyka się na przestępce w salonie z garniturami bierze śledztwo w swoje ręce. Dochodzi jednak do tego, że zostaje złapana, a pan w garniaku z ulizanymi włosami przeszukuje jej portfel. Co za zaskoczenie rysuje się na jego twarzy, kiedy widzi dwie fotki w nim umiejscowione. Niestety skurwysyny, zawsze nimi będą wiec także i ten musi wtrącić swoje cztery litery w tą historie i ujawnia skrywana tajemnice przez ahjussi'ego. Przytoczę jego słowa "Mężczyzna, który zabił twojego ojca. Życie z takim facetem. Co za żart." No i w tym momencie wszystko dla naszej bohaterki staje się jasne. Ma prawo być wkurwiona za całą ta sytuacje, także nie dziwota kiedy widzimy ją z pistoletem wcelowanym w swojego dotychczasowego opiekuna. Wydziera się wtedy do niego "To byłeś ty, Dlaczego?! DLACZEGO!!". Także ten czujecie ten dramatyzm. 


Dochodzi do strzelaniny. O dziwo pan powyżej trafia elegancika a nie własnego ahjussi'ego. Bądź co bądź i tak wszyscy trafiają do szpitala. Starszy pan został postrzelony przez morderce w garniaku, dziewczyna bezlitośnie pobita i wyrzucona na jakieś ulicy prawie zdycha pod latarnią. Jednak znalazła się dosyć niezdecydowana duszyczka, która koniec końców jej pomaga. I tak się kończy ta historia. Przy tym jak starszy pan leży w szpitalu wspomina spędzone z nią chwile i słowa, które powiedziała - "Mam szczęście, że mam ciebie". Taka tam ironia w tym tekście.


Podsumowując:

Mamy tutaj morderstwo, przyjaźń, opiekę, ale też zdradzone zaufanie i rozszarpane emocje. Cały teledysk jest wzruszający, pamiętam jak kiedyś sama go oglądałam i płakałam. Co do tekstu piosenki, to ma się on tak średnio do całej sytuacji. Klik po tłumaczenie.


Przejdźmy do drugiej części. 
Teledysk zaczyna się w tym samym miejscu co skończył. Starszy pan wychodzi ze szpitala, jak widzimy cały i zdrowy, i uracza nas mądrymi słowami "W życiu są rzeczy, których nie da się zmienić." Jak wiemy odnoszą się one do owego morderstwa. Dalej mówi "Nawet jeżeli usunę wszystko ze swojej pamięci, jest jedna osoba, która dorasta jaśniejsza. Ja to rozumiem tak, że dziewczyna mu po prostu wszystko na nowo przypomina, mimo, że ten chciałby zapomnieć. 


Sceneria się zmienia. Naszymi bohaterami są dziewczyny - poprzednia czarnowłosa i ta co ją uratowała aka złodziejka (wybaczcie nie znam ich imion). Są w klubie i starają się imprezować, przynajmniej jedna z nich. Druga jest raczej typem emo, która nic nie obchodzi ma swoje zmartwienia i bagaż przeżyć. Później szlajają się po mieście, aż docierają do namiotu z jedzeniem. Tam wszystko się zmienia ponieważ czarnowłosa widzi tam swojego byłego ahjussi'ego. Nawet piosenka została do tego dobrana inna, opowiada o złamanym sercu, smutku i desperacji. Widać to po tych dwojga jak an siebie patrzą tęsknym wzrokiem. Chociaż sama nie wiem jakie relacje ich łączyły, czy takie bliższe jako kobieta i mężczyzna czy po prostu coś na wzór rodziny. Oczywiście zakładam to drugie. Wracając do historii. Dziewczyna zaczyna go śledzić, mimo iż boli ją serce wraca do tego namiotu i zaczyna się upijać. Ot co normalne zachowanie każdej zranionej duszy. Nagle krzyczy "Ahjussi dodaj jajko do mojego ramyeon!" - to są te same słowa, które wypowiedziała do niego w poprzednim teledysku (nie wspominałam o tym, ale to było wtedy gdy pukała do jego drzwi, jakby ktoś był ciekawy). Ten w szoku o co chodzi idzie do dziewczyny, która nagle się przewraca (oj promile..) i pyta "Wszystko w porządku?". No i w sumie to trochę akward, ponieważ ona nagle odchodzi i powtarza to swoje "Irytujace", któryś raz z kolei. 


I znowu wraca nam imprezowy kawałek Lovey Dovey wprowadzając nas w szybkie miastowe życie. Jesteśmy w klubie, dwie dziewczyny imprezują i szukają sposobu na kradzież sporej sumki pieniędzy. Udaje im się to, ale patrzcie kto się pojawia! Elegancik w garniaku, jednak i on przeżył. Co za spotkanie, te ich "rozweselone" twarze jakie mają na swój widok. Jednak pan ulizane włosy udaje, że jej nie zna i idzie dalej. Przenosimy się do domu dziewczyn. "Dobra robota. Zobaczmy co tutaj mamy" mówi nasza złodziejka rozsypując zawartość torby na podłogę. Są to jednak urocze misie, które mają w sobie tajemniczą zawartość - narkotyki. Szok, zdziwienie ogólne zakłopotanie jednak dziewczyna w falowanych włosach mówi iż wszystkim się zajmie. Dzwoni wiec do jakiegoś gościa i prosi go o pomoc i spotkanie. Kiedy do tego dochodzi, okazuje się iż pan w garniturze znowu wkracza do akcji. Ten to doprawdy pojawia się w odpowiednich momentach. 


Lecimy dalej. Wraca nasz stary dobry starszy pan, który przygotowuje ramyeon, jakby z nadzieją, że dziewczyna znowu przyjdzie. Ta natomiast dostaje telefon, że jezeli chce odzyskać swoja przyjaciółkę musi przynieść torbę. Odważna koleżanka decyduje się na ten krok, uprzednio szukając broni. No tak zabezpieczenie trzeba mieć. O dziwo idzie do ahjussi'ego, i mimo iż nie dosłownie, prosi go o pomoc. Zresztą sami widzicie ten jego wzrok na ich ustalony niegdyś sygnał. Dziewczyna biegnie i spotyka się z bandziorami. Oddaje im torbę, a po chwili z wyciągniętą spluwą żąda o oddanie przyjaciółki, której natychmiast karze uciekać. Sam starszy, czarnowłosy pan siedzi na miejscu i znajduje napisana wcześniej przed złodziejkę wiadomość "Poszukiwany: chłopak". Zdesperowana dziewczyna w falowanych włosach dzwoni o pomoc do ahjussi'ego. No i sprawa się komplikuje, chociaż wygląda podobnie jak w poprzedniej mv - jest bijatyka. Dziewczyna została przywiązana do krzesła, a ten wchodzi po unieszkodliwieniu kilku wrogów. I ten dialog miedzy nimi:
- Jiyeon..
-Ahjussi
-Czy jestes Jiyeon?
-Ahjussi..
Bam bam facet znowu dostaje kilka kulek w akompaniamencie wrzasków dziewczyny "Nie! Niee!".
Huh znowu pojawia się nasz zbrodniarz i mówi "Dlaczego ciągle się spotykamy? Zakończmy to tutaj." Nagle okazuje się, że i złodziejka ma jaja i uderza go rurką prosto w plecy. No szacun, wreszcie pokazałaś, że coś umiesz. Nawiązuje się szarpanina, ale jak wielkie szanse moze miec człowiek, który dostał dwie kulki? Jak się okazuje całkiem spore skoro zastrzela elegancika. Jednak on dalej ma w sobie dwie dziury i marne szanse na przeżycie. Opiera się o ścianę i słyszymy jego słowa ' Chciałem cię chronić. Nie miałem prawa, ale..." No i nadszedł czas na ratowanie życia staruszkowi. "Nie umieraj. Trzymaj się." tak krzyczy dziewczyna za kierownicą - swoją drogą mój Boże jak ona prowadzi w ogóle się na jezdnie nie patrzy, ah ta Korea. "Jest miejsce gdzie musisz ze mną iść. Wytrzymaj jeszcze troszkę." mówi dalej i kontynuuje swoje magiczne skille w jeździe samochodem. Jedzie, gościu umiera, wiec po co jechać do szpitala, można wprost do oceanu. Bo najlepszy sposób to się zabić. Ja rozumiem miłość, itd. ale eh... "Ahjussi nie żałujesz spotkania ze mną? Prawda? Byłam szczęśliwa mając ciebie. Nie mogę zrobić niczego sama... Byliśmy świetnym zespołem. " - o tym własnie myśli osoba chcąca popełnić samobójstwo. 


Podsumowując:

Kontynuacja dalej jest wzruszająca. To ciekawa historia nie powiem, i o wiele przyjemniej ogląda się ją wraz z muzyka odpowiednio do tego dobraną. Co ciekawe druga piosenka oprócz Lovey Dovey (tłumaczenie tutaj), która została użyta jest od duetu Davichi wraz z T-ara - We were in love (tłumaczenie klik). Ładnie się to wszystko komponuje mamy odpowiedni dramatyzm, który pozwala się wczuć. Jak dla mnie to dobre produkcje. 


Osobiście korzystałam z tego połączenie dwóch mv, które czysto przedstawiły cała historię. Jeżeli ktoś zna angielki to śmiało można oglądać i wszystko jest od razu jaśniejsze.


Mam nadzieje, że takie wyjaśnienia wam wystarczają i zrozumieliście o co w tych teledyskach chodzi. Jeżeli jakieś pytania was nurtują śmiało możecie pytać pod tym postem, postaram się odpowiedzieć. Ponieważ nie wiem co was dokładnie zastanawia w tych mv, pisze to na oko. Powiedźcie co sadzicie o takiej formie i czy ona się wam podoba. Proponujcie zmiany lub piszcie co was interesuje by było zawarte w takim przeglądzie. 

Dzięki za uwagę! Do zobaczenia <3
Dooors ^^

PS. Zapraszamy was na nowo założonego przez nas instagrama! KLIK

K-pop pod znakiem zapytania ~ T-ARA Cry Cry & Lovey Dovey

admin
,
Hej Mordeczki~ Zwykle opisuję dla was przysmaki z Kraju Kwitnącej Wiśni, ale dzisiaj przygotowałam notkę o potrawie z innego kraju. Będzie to o tyle ciekawe, że mogłam się przekonać jak smakuje naprawdę, więc teorię połączymy z praktyką~ Zapraszam na wpis o przeuroczych bułeczkach ^^



Baozi - są to chińskie kluski gotowane na parze, które mają w sobie ciekawe pod względem smakowym nadzienia. Bardzo rzadko podaje się je bez czegokolwiek w środku. Wywodzą się z północnej części Chin gdzie "baozi" oznacza po prostu bułeczkę. 

Przygotowuje się je z mąki pszennej, odrobiny tłuszczu, cukru, octu ryżowego oraz drożdży. Farsz jest bardzo różnorodny: od typowo mięsnego przez warzywny czy mieszany. Baozi podawane są na gorąco w uroczych bambusowych koszyczkach. Jako dodatek smakowy przeważnie dostaje się do nich sos sojowy oraz pastę chilli. 

Można wyróżnić dwa rodzaje bułeczek, które różnią się od siebie wielkością: 

1) dabao - które mają mniej więcej 10cm średnicy, a podawane są na wynos pojedynczo 
2) xiaobao - są dużo mniejsze, bo osiągają ok. 3cm średnicy i tak jak wspominałam są podawane w koszyczku po 8-10 sztuk. Dostaniemy je w restauracjach~ 


        

        

Według znanej w Chinach legendy bułeczki baozi wymyślił strateg wojskowy Zhunge Liang w Epoce Trzech Królestw. Przygotował wtedy kluski w formie ludzkiej głowy (nie widzę podobieństwa xd) i oddał je w ofierze bogom aby pomogli zwalczyć plagę, która nawiedziła oddziały. Ciekawostki zawsze warto znać ;) 

~*~

Skoro już wiemy skąd wziął się obiekt naszych dzisiejszych zainteresowań, przejdę do recenzji. Już raz "testowałyśmy" azjatyckie jedzenie, a konkretniej - tteokbokki na konwencie (Notka tutaj: KLIK)
Pomijając fakt, że BaDooor uwielbia jeść, to często też wymyśla czego chciałoby spróbować. Okazja nadarzyła się dosyć niespodziewanie. W pierwszy weekend września, a dokładniej w sobotę wybrałyśmy się do Wrocławia na Festiwal Food Track'ów. Znalazłam to ciekawe wydarzenie zupełnie przypadkiem, a skoro można tam skosztować różnych potraw od razu ochoczo zareagowałyśmy. Nie będę może opowiadać o całym dniu i ilości spróbowanego przez nas jedzenia, bo nie na to teraz pora. W każdym bądź razie zaczęłyśmy chodzić po placu przed Halą Stulecia sprawdzając co oferują sprzedawcy. Niepohamowana radość ogarnęła nas gdy zobaczyłyśmy stoisko z baozi! Mnóstwo ludzi chciało spróbować tego przysmaku, więc trzeba było odstać swoje w kolejce, co naprawdę się opłaciło. 

 cr. Cho Dooors. Korean Dreams Team

Stoisko nie było duże i tak jak widać na zdjęciu wszystkie bułeczki przygotowywane były w ogromnych, bambusowych koszach, które co jakiś czas zmieniały swoje miejsce i już wcześniej udało nam się podejrzeć jak wyglądają. Skusiłyśmy się na zestaw 3 klusek bo to idealnie wystarczyło na spróbowanie. Nie pamiętam dokładnie z czym były poszczególne baozi, więc mogę to tylko określić ogólnie. Jedna z nich miała nadzienie z wieprzowiny, jadalnego kasztana, pora i składnika, o którym nie pamiętam. Druga to była wersja japońska nikumany z wieprzowiną, grzybami shimhake i przyprawą pięciu smaków, a ostatnia była idyjska z dahlem i masalą. Samo ciasto bułeczki może nie różni się szczególnie od tych klusek, które możecie kupić zapakowane w sklepie spożywczym, jednak tu całą istotą jest właśnie nadzienie~ Najbardziej smakowała nam opcja nr. 3, a najmniej druga, której właściwie nie planowałyśmy, ale pan się pomylił :c Nie była najgorsza, ale umieściłabym ją na 3 pozycji. W każdym razie bułeczki zamoczone w sosie ze słodkiego chilli smakowały wspaniale! Chętnie zjadłabym je jeszcze raz, a myślę, że nie będzie to trudne. Restauracja, w której serwuje się baozi jest właśnie we Wrocławiu~ Podrzucam wam link do ich facebooka -> KLIK


omnomnomn


Wybaczcie brak lepszych zdjęć, ale byłyśmy zbyt zajęte konsumowaniem, żeby cykać fotki ;)

Na koniec gratis: BaDooor na wyciecze~ 


~*~
Notka co prawda była króciutka, ale mam nadzieję, że fajna. 
Czy jest coś azjatyckiego, czego aktualnie chcecie spróbować?
A może wy też już jedliście baozi?
Czekam na Wasze komentarze! 


See you soon!
Bandur ;3

Azjatyckie smaki: Baozi

admin
,
Hej~ Rozpoczynamy wrzesień z nową energią oraz (jak przypuszczamy) sporą dawką notek. Mamy nadzieję, że wspomożecie nas swoimi komentarzami jak i ogólną aktywnością. Dzisiaj przygotowałam dla Was artykuł o kobiecym zespole, w końcu o paniach też nie wolno zapominać ;) Myślę, że ten krótki wstęp wystarczy. Zapraszam do świata Dinozaurów Kpopu!




S.E.S (Sea.Eugene.Shoo) - pierwszy girlband, który zaistniał w historii koreańskiej muzyki rozrywkowej. Pomimo mniejszej liczności osób były nazywane kobiecą wersją H.O.T, gdyż rozwijały karierę w podobnym okresie czasowym. To dzięki ich pojawieniu się powstały kolejne kobiecie grupy bez których trudno sobie wyobrazić naszą ukochaną muzykę. Przez wszystkie lata aktywności próbowały różnych stylów muzycznych i często zmieniały image, tak jak wcześniej wspomniani koledzy po fachu.

Jak już mogliście się domyśleć nazwa zawiera w sobie pierwsze litery imion członkiń zespołu. Dla nich nie wymyślono szczególnej ideologi, ale myślę, że nie stanowiło to problemu, szczególnie w czasie gdy K-pop jeszcze raczkował~


Lata aktywności: 1997-2002 
Wytwórnia; SM Entertaiment
Fanklub: Friend
Kolor: Pearl Purple 

Teledyski możecie znaleźć w playlistach na yt, jeśli tylko macie ochotę je obejrzeć ^^

Zobaczmy w takim razie jak wyglądała kariera Królowych Kpop'u~ 

Historia S.E.S zaczęła się dosyć niewinnie jeszcze w czasach gdy SM miało pod swoją opieką jeden, jedyny zespół. Któregoś dnia, w 1996 roku, Lee Soo Man zobaczył wytęp przyszłej członkini w szkole artystycznej. Urzeczony jej głosem szybko zaproponował dziewczynie kontrakt, więc tym samym Bada (Sea) dołączyła do wytwórni. Druga z dziewcząt - Eugene wysłała swoje zgłoszenie razem z nagraniem, ponieważ mieszkała wtedy na Gaum (wyspa na Oceanie Spokojnym należąca do USA). Zarząd uznał, że spełnia ich wymagania i może zostać gwiazdą. Trzecia i ostatnia było Shoo, która jako jedyna dołączyła do SM w "tradycyjny" sposób poprzez przesłuchanie. Pasowała ona do przyszłych koleżanek, więc również została zaakceptowana. Cała trójka w dość szybkim czasie rozpoczęła trening wokalny i taneczny. Tak oto narodziło się S.E.S

Pierwszy album grupy został wydany w roku 1997 i został zatytułowany I'm your Girl, a debiut datuje się na listopad. W tym czasie ich koncept był bardzo niewinny, więc adekwatnie do sytuacji piosenki to głównie urocze utwory o miłości. Poza tym zadbano o pokazanie talentów każdej z osobna, dlatego Bada zaprezentowała swój mocny głos przy wsparciu Shoo oraz akompaniamencie Eugene grającej na pianinie. Strategia biznesowa pana Soo Mana działa wręcz bezbłędnie - piosenki I'm your girl (w tym utworze pojawili się dwaj członkowie SHINHWA) oraz Oh! My Love, stały się głośnymi hitami zespołu, które szybko przyniosły im sławę oraz pieniądze płynące z ogromnej sprzedaży. Już na samym początku Bada dała się zapamiętać dzięki wspaniałemu wokalowi. Często obejmowała większe partie w piosenkach, a nawet miała solowe utwory, dzięki którym mogła zaprezentować całą skalę głosu. Eugene została okrzyknięta przez fanów najładniejszą członkinią, a biedna Shoo nie mogła pokazać nic więcej poza dobrze opanowanym japońskim. 

Drugi krążek - Sea & Eugene & Shoo wydano rok po debiucie, a promowany był przez utwór Dreams Come True (która jest coverem Like a Fool, finlandzkiej grupy Nylon Beat). Image zmienił się, dziewczyny prezentowały teraz nieco kosmiczny look, miały funkowe fryzury i lśniące outfity. W teledysku do tej piosenki S.E.S zostały wróżkami <ok>. Następnym hitem z tej płyty zostało I love you, w którym powrócono do uroczych stylizacji. Album sprzedał się w liczbie 650 000 kopii. 

W tym samym roku ukazała się też japońska płyta Meguriau Sekai, ale niestety sprzedawała się bardzo nędznie. Przez całą karierę zespół próbował jeszcze swoich sił na rynku w Japonii, ale ich starania nigdy nie zostały docenione tak jak te w Korei. 


Pod koniec roku 1999, S.E.S wydały swój trzeci album - Love, który rozszedł się w nakładzie 762 000 egzemplarzy i do tej pory jest to rekord wśród kobiecych grup w Korei. Jak to przy comebacku bywa nastąpiła kolejna zmiana wizerunków - ze słodyczy do czegoś pokręconego. Wszystkie członkinie przefarbowały włosy z naturalnej czerni, a podczas występów miały na sobie niecodzienne, skórzane komplety. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, że Bada rozjaśniła swoje włosy do blondu bez wiedzy kogokolwiek, bo uznała, że będzie to pasować do nowego konceptu (nie do końca wiadomo czy to prawda, ale brzmi ciekawie, nie sądzicie?) Fani szybko dali złapać się na haczyk comebacku, tytułowe Love w bardzo krótkim czasie stało się nowym hitem. Tutaj teledysk nagrano w Nowym Yorku i wydano na niego kolosalną jak na tamte czasy kwotę miliona dolarów! Drugi singiel - Twilight Zone, który był utrzymany w klimacie R&B ciągnął przyjęty koncept, ale dziewczyny przyciemniły kolory na głowach. Pod koniec promocji powoli wracano do prostszego wyglądu, zmieniono też wcześniejszy układ. Ostatecznie ten okres w karierze S.E.S miną wraz ze styczniem 2000 roku,

 photo ses.jpg

Musiało minąć, aż 11 miesięcy zanim na sklepowych półkach pojawił się czwarty album - A Letter From Greenland. Tym razem zdecydowano się przemienić słodkie dziewczynki w dorosłe kobiety. Stroje podczas promocji był bardzo eleganckie i poważne. W odróżnieniu od dwóch pierwszych albumów gdzie królowały urocze, popowe piosenki, oraz poprzedniego gdzie skupiono się najbardziej na R&B, nowa płyta okazała się być mocno jazzowa. Singlem promującym tej ery było: Show Me Your Love (cover j-pop'owej gwiazdy Misia - Tsutsumi Komu Youni). Ta spokojna, jazzowa ballada była pod względem technicznym najlepsza ze wszystkich wydanych, ponieważ była w stanie oddać umiejętności wokalne każdej, z trzech wokalistek. Dzięki niej S.E.S utrzymywały swoją pozycję królowych k-pop'u. W tym czasie ukazała się także piosenka Be Natural, ale nieco bledła przy blasku Show Me Your Love. Skąd to pogrubienie? Jeśli ktoś z Was interesuje się najnowszą grupą SM - Red Velvet, szybko zauważy, że dziewczyny też mają w swoim repertuarze taki utwór. Otóż Moi Drodzy, jest to REMAKE~ Poniżej obie mvki do porównania: 


W wokalach nie ma szczególnie dużej różnicy, dlatego, że barwy ich głosów są bardzo zbliżone do oryginału. Jeśli nie wierzycie, możecie odsłuchać obu wykonań razem z występami~ 

Latem 2001 roku S.E.S wydały specjalny album, który miał numer 4,5 <ok> (trudno jest to jakoś dobrze odmienić w naszym języku). Nosił tytuł Suprise i był zbiorem ich japońskich piosenek ponownie nagranych już po koreańsku (miał też nowe wersje instrumentalne). Promujący płytę singiel Just in love przywrócił do łask styl jeszcze z czasów debiutu, którego później konsekwentnie unikano. Teledysk tym razem nagrano w Tajlandii a z racji na jego wakacyjny wydźwięk i ten utwór stał się hitem, dlatego promowano go z wielką pompą. Ze względu na to, że któregoś razu Bada padła na scenie z przemęczenia, dziewczyny przerwały promocję. Mvki do następnych singli nagrano tak, aby piosenkarki mogły odpocząć, wiec był tylko sklejką ujęć zza kulis. Pomimo przerwania aktywności album i tak sprzedawał się świetnie. 

Ostatnia już płyta - Choose My Life-U ukazał się wczesna wiosną 2002 roku, Był on kontynuacją wyrafinowania jakie przyjęto przed albumem połówką. Chociaż nie wydaje mi się mieć to związku z konceptem, fotki były dosyć sugestywne... 


Tradycyjnie do promocji wybrano dwie piosenki - taneczne U z teledyskiem, który był dosyć odważny oraz Just a Feeling o podobnym brzmieniu. Grafik tego comebacku był dość ograniczony, więc S.E.S nie występowano tak często jak zazwyczaj. Przez to, Just a Feeling dołączyło do grona niewielu piosenek dziewczyn, które nie podbiły list przebojów. 

Pod koniec roku pokazał się pożegnalny, "połówkowy" album - Friend. Singiel Soul II Soul (S.II.S) - (tytuł to mała gra słów, ponieważ 2 w języku koreańskim może być wymawiane jako E) ukazał się razem z dość ponurym mv, w którym Bada płacze pisząc list, Eugene morduje niczemu winne króliczki w pokoju, a Shoo głaszcze wielką kulę światła siedząc na łóżku. W opinii publicznej nie wzbudziło to żadnych kontrowersji, bowiem już wcześniej zapowiedziano, że zespół zakończy karierę właśnie w tym roku. Dlaczego? Po prostu kontrakt obejmował wyłącznie 5 lat, a SM nie zamierzało dłużej promować zespołu. 

Bada, Eugene i Shoo rozstały się, każda poszła w swoją stronę zajmując się solową karierą. Dziewczyny do tej pory utrzymują ze sobą bliskie kontakty a od czasu do czasu pokazują się publicznie we trójkę. Mimo, że jako S.E.S nie działały szczególnie długo, to na stałe zapisały się na kartach historii K-pop'u~ 



Metryczki

                        

Pseudomin: Bada
Prawdziwe imię i nazwisko: Choi SungHee
Data uroczenia: 28 lutego 1980
Pozycja w zespole: lider, wokalistka prowadząca, main dancer
Po S.E.S: Studiowała na Uniwersytecie Dankook
Wydała cztery solowe albumy oraz cztery single
Obecnie jest piosenkarką i aktorka musicalową 

  

Pseudomin: Eugene
Prawdziwe imię i nazwisko: Kim YooJin
Data uroczenia: 3 marca 1981
Pozycja w zespole: wokalistka, visual
Po S.E.S: Wydała dwa solowe albumy, występowała w dramach i filmach, pracowała jako MC. Poślubiła swojego partnera z dramy Creating Destiny - Ki Taeyoung'a
W kwietniu tego roku Eugene urodziła swoje pierwsze dziecko, córeczkę - RoHee


  

Pseudomin: Shoo
Prawdziwe imię i nazwisko: Yoo SooYoung 
Data uroczenia: 23 października 1981
Pozycja w zespole: wokalistka, członkini mówiąca po japońsku, maknae 
Po S.E.S: Wydała solowy album i występowała w musicalach. W 2010 roku wyszła za maż za koszykarza Im HyoSung'a, z którym ma troje dzieci. 

~*~



~*~

I jak? Podobała Wam się notka o Królowych Kpop'u?
Piszcie w komentarzach~ 

See you soon!
Bandur ;3



Dinozaury K-pop'u - S.E.S

admin
,