Hej ^ ^  Znów zrobiłam wam przerwę od siebie, ale chyba się nie gniewacie? ;3
Dzisiejszym tematem będzie anime- czyli to co fani japońskiej kultury i otaku lubią najbardziej~
Niestety nie mam za sobą zbyt wielu obejrzanych serii. Pokażę, wam za to wybrane i te najbardziej ulubione.
Let's Start  ^  ^

1. Kuroshitsuji



Jest to chyba jedno z bardziej znanych anime. Akcja rozgrywa się w wiktoriańskiej Anglii. Młody trzynastoletni panicz- Ciel Phantomhive oddaje swoją duszę demonowi, który za jej cenę, ma służyć hrabi i pomóc mu dokonać zemsty na wszystkich ludziach, którzy zszargali jego nazwisko. Seria charakteryzuje się humorem, świetną kreską i dość ciekawą historią. Było to moje pierwsze obejrzane anime, które potem poleciłam np. Dooors ;D Pozostawia po sobie miłe wrażenie. Osobiście obejrzałam też drugą serię, ale moim zdaniem niewiele ona wniosła, bardziej namieszała i zepsuła to co było. Aczkolwiek to tylko moja opinia ;)
Jeżeli chodzi o postacie najbardziej lubię rudowłosego Shinigami- Grell'a Sutcliff'a. Jest dość można by rzec randomowy. Co by się nie działo tryska optymizmem,a do tego leci na każdego przystojnego faceta xD
Podczas oglądania polubiłam też Ciel'a i oczywiście Sebastiana :D Zanim mój dysk całkowicie się wyczyścił miałam kolekcję obrazków i fanartów z Kuro liczącą coś koło 2000.
Warto wspomnieć, że Sebastianowi Michaelisowi głosy użyczał Daisuke Ono (Był seiyuu w wielu anime, mozna go też usłyszeć w serii Durarara! gdzie był Shizuo) a wcześniej wspomnianemu Grellowi- Jun Fukuyama (np. Lelouch Lamperouge).

Seria ma również ciekawe openingi i endingi Openig z serii pierwszej wykonuje zespól SiD- Monochrome No Kiss za to opening w serii II The GazettE- Shiver.

Moim zdaniem seria jest ciekawa i warta obejrzenia chociażby ze względu na fajną oprawę muzyczną i kreskę :3


 (Grell ^ ^) 





2. Ouran Hing School Host Club

                    

Witajcie w prywatnej szkole średniej Ouran, gdzie uczęszczają dzieci z elitarnych rodzin. Wszystko opływa w luksusy, nie brak tu pięknych przedmiotów czy wykwintnego jedzenia w stołówce. Haruhi Fujioka, zwykła, niewyróżniająca się z tłumu dziewczyna trafia w to magiczne miejsce. Lecz nie za sprawą rodziców czy znajomości tylko swojej ciężkiej pracy, świetnie zdanym egzaminom i stypendium. Anime byłoby wtedy typowo szkolne i trochę nudnawe gdyby chodziło tylko o życie na uboczu i rozterki dziewczyny. Wszystko zmienia się gdy pewnego dnia Haruhi chce znaleźć spokojne miejsce do nauki. Wtedy też to co było za drzwiami 3 sali muzycznej odmieniło losy kilku osób.

Anime łączy w sobie komedie ale też pokazuje zderzenie dwóch różnych światów. Postaci są ciekawe a każda z nich ma oryginalny charakter i sposób bycia. Do tego ma naprawdę piękną kreskę i aż ciężko oderwać oczy od tych wszystkich przystojnych Bishonenów~! Dochodzi również ciekawa historia i mamy przyzwoite anime z którym trudno się pożegnać.

Z tego co pamiętam polubiłam każdego Hosta ^ ^

Kto jeszcze nie miał z tą serią styczności- zapraszam do obejrzenia ^  ^

  

(Czyż nie uroczy? <3)

3. Junjou Romantica



A teraz coś dla fanek yaoi ;D Chyba nie ma dziewczyny interesującej się yaoicami, która nie znałaby tego tytułu. Anime łączy losy 3 par które w miarę rozwoju akcji zbliżają się do siebie, a wspólne relacje ulegają zmianom. Kłócą się i godzą, kochają i oddalają się od siebie, żeby znów zakosztować wspólnego szczęścia.
Chociaż seria nie ma jakiejś powalającej kreski, a postacie bywają momentami irytujące, to dla zainteresowanego i tak będzie ciekawe. Sama fabuła też jakoś z nóg nie zwala... No ale jednak polecam je wam do obejrzenia ;3






4. Durarara



Durarara!! to bez wątpienia udane połączenie przeróżnych elementów, które na pierwszy rzut oka mogą się ze sobą gryźć. Znajdziemy tu bowiem tajemnice, okruchy życia, odrobinę przygody w wielkomiejskiej dżungli, sporo humoru i trochę dramatu. ~Tanuki.pl

Naprawdę długo zabierałam się za tą serię...Nawet nie zliczę ile razy zostawiałam ją na 1 bądź max 4 odcinku. Za każdym razem wpadała mi w ręce jakaś inna i Durarara szła na bok. I tak było w kółko i w kółko. Pewnie wszyscy zrobią O.O, bo obejrzenie tej serii zajęło mi 1,5 roku...Z tymi wszystkimi przerwami i zaczynaniem od nowa tyle właśnie wyszło. Zabrałam się za nią na serio dopiero gdy założyłam się z koleżanką, że obejrzę ją do niedzieli do 00;00 (miałam tydzień) i zrobiłam to.

Anime jest ciekawe, ma fajną fabułę i postacie. Za wiele to o niej nie powiem bo żeby ogarnąć o co chodzi trzeba samemu ze skupieniem oglądać. Dlaczego? Bo jest wiele wątków, które na dodatek łączą się w jakiś sposób ze sobą. W każdym bądź razie gorąco polecam wam to anime do obejrzenia! ♥




5. Samurai Champloo



Średniowieczna Japonia, Samuraje i Hip-Hop. Niemożliwe? A jednak ;D

Anime twórcy Cowboy'a Bebop'a. Co prawda może dla niektórych trącać starociem bo rok jego produkcji to 2004. W każdym bądź razie gdy usłyszałam o tej serii pomyślałam: Samuraje i Hip-hop? Ale jak to?
Uwierzcie mi, to połączenia wyszło naprawdę genialnie i chociaż z początku nie bardzo wiedziałam jak to będzie wyglądać to potem wcale się nie zawiodłam! Ta muzyka nadaje specyficznego klimatu, podkręca sceny walk i w ogóle wspaniale z tym światem współgra.

"...Wprowadza widza w świat typowy dla samurajskiego anime… Zaraz – czy aby na pewno? Bohaterowie zachowują się bardzo współcześnie, a ich rzeczywistość mieści w sobie domy publiczne, kasyna, gangsterów, narkotyki i ciemne interesy… To formuła, w której reżyser czuje się najlepiej – kino sensacyjne, tutaj po prostu w historycznym kostiumie." Tanuki.pl 

Kelnerka Fuu uwielbiająca kluski ma jedno marzenie- odnaleźć "Samuraja pachnącego słonecznikami". Sama jednak tego nie dokona. Los jednak się do niej uśmiecha i pewnego dnia poznaje dwóch mężczyzn władających biała bronią- Jin'a i Mugen'a. W tej parze jeden jest przeciwieństwem drugiego co prowadzi do zabawnych sytuacji ;D Wkrótce wyruszają wspólnie w długa podróż w poszukiwaniu owego legendarnego Samuraia.

Seria ma interesującą i nietypową kreskę. Moim zdaniem sceny ze sztukami walki są iście cudowne <3 Oprawa muzyczna jak już sami wiecie tez odstaje od kanonu. 

Naprawdę warto obejrzeć Samurai Champloo~! <3 

Mój ulubiony opening <3 





_________________________________________________________________

Okey na dzisiaj to by było na tyle. Mam nadzieje, że notka się spodoba. Jak zawsze zachęcam do komentowania ;3 

                                                   (Kochany nadpobudliwy Szczeniaczek <3)
Bandur ;3

Tydzień z Bandurem~ III Anime

admin
,

Witajcie ponownie~ Przepraszam, że wczoraj nie napisałam dla was notki, ale nie miałam dostępu do swoich materiałów. Dzisiaj pod lupę weźmiemy J-Rock. Ta muzyka już trochę ze mną jest, ale od kiedy na stałe zagościł u mnie K-pop, to japońskie brzmienia zeszły na dalszy plan. Teraz jednak z przyjemnością do niego wracam a nawet szukam kolejnych zespołów. Zapraszam was na mały przegląd grup, które poznałam na początku swojej przygody ale też tych poznanych niedawno. So ENJOY ~ ^ ^

                     

1. Dir En Grey 

Dir En Grey, Deg, Diru- Mój pierwszy a zarazem ukochany J-rockowy zespół. Istnieje już od 16 lat i nadal ma się dobrze. Eksperymentowali już z wieloma brzmieniami i stylistyką więc ciężko określić gatunek granej przez nich muzyki. Podstawą jednak zawsze jest rock. Kiedyś byli częścią japońskiej sceny visual-kei, ale w ostatnich latach zrezygnowali z ekscentrycznego wizerunku- a szkoda, bo stylizacje wyglądały naprawdę ciekawie...Od albumu DUM SPIRO SPERO (czyli momentu w którym zaczęłam ich słuchać) nie wydali niestety nowego. W tym roku za to na rynek wypuścili singiel-Rinkaku~

W skład grupy wchodzi 5 osób:
* Kyo- wokal prowadzący
* Kaoru- lider, gitara, wokal wspomagający
* Die- gitara, wokal wspomagający
* Toshiya- gitara basowa, wokal wspomagający
* Shinya- perkusja






                                         
                                         ( Kyo <3 ) 

Moim zdaniem zespół jest naprawdę wspaniały, warty uwagi i zainteresowania. Muzyka którą tworzą zapada w pamięć i ciężko jest "wyrzucić ją" z umysłu. Teledyski grupy mogą wydawać się obrzydliwe i straszne jednak nie ma co się zrażać  ^  ^  Zachęcam do poświęcenia kilku chwil owej formacji  i pozostania z nią na dłużej ;3




2. The GazettE 

Druga z kolei poznana prze mnie grupa. Tutaj mamy do czynienia z typowym visual-kei. Nie brakuje fanservice'u, przeróżnych przyciągających wzrok elementów oraz strojów. Zespół, którego 80%  fanów stanowią kobiety (w sumie się nie dziwię XD). Istnieją od 2002 roku, wydali 13 albumów i wciąż tworzą coś nowego. Skład zespołu to również 5 osób:

* Ruki- wokal, autor tekstów
* Uruha- gitara prowadząca
* Aoi- gitara
* Reita- gitara basowa
* Kai- perkusja, lider

Niewiele jednak mogę o nich powiedzieć, bo aż tak wielką fanką nie jestem. Można jednak wspomnieć , że w swoich fanservice'owcyh zachowaniach są bardzo rozpoznawalni.




                              (Ruki i jego barierka :D)


3.  Miyavi 

Chociaż Miyavi jest solistą postanowiłam go umieścić na liście. Wokalista, wizjoner gitary, mistrz kamuflażu.
Działalność solową rozpoczął w roku 2002 i już wtedy nagrał swój pierwszy album Gagaku. Najnowszy krążek What's my name? ukazał się 2 lata temu. Jest naprawdę świetnym muzykiem i z utęsknieniem wyczekuję na jego kolejne dzieła.

 




4. Exist Trace

Jedna z niewielu grup nurtu visual-kei którą tworzą tylko kobiety. Grupa powstała w roku 2003 i charakterystyczny dla niej jest głos ich wokalistki Jyou. Moim zdaniem są warte uwagi ze względu właśnie na to, że są kobiecym j-rockowym zespołem. Nie są wcale gorsze od facetów ^ ^

 
 Od lewej:
* Naoto- gitara basowa
* Mally- perkusja
* Omi- gitara
* Jyou- wokal
* Miko- gitara


                                                                                                      (Jyou ^ ^) 



5. Alice Nine

Tutaj też niewiele wam powiem, wybaczcie :< W każdym razie zespól powstał w roku 2004 z inicjatywy Nao i Sagi. Ich muzyka jest naprawdę różnorodna i nie ma sposobu, żeby ją zaszufladkować. Bo utworu mają brzmienia począwszy od mocnego rocka, przez pop-rockowe aż po spokojne kompozycjeIch najnowszy album  9  ukazał się rok temu, wiec tutaj też czekam na dalszą aktywność ^ ^



Skład:
* Shou- wokal
* Hioto- gitara
* Tora- gitara
* Saga- gitara basowa, keyboard
* Nao- perkusja




6. One Ok Rock 

Poznany przeze mnie najpóźniej z całej piątki. Jest to japoński zespół rockowy. Jeszcze przed wypromowaniem ich przez wytwórnię wydali 2 niezależne albumy. Aktywność rozpoczęli w roku 2006. Najnowszy krążek ukazał się w 2011 i był to Zankyō Reference. Piosenki są wykonywane nie tylko w języku japońskim ale różnież angielskim. (Przy czym angielszczyzna Taki jest naprawdę dobra i nie tworzy mieszanek z jego rodzimym). 9 stycznia fani mogli cieszyć się ich najnowszym singlem Deeper Deeper.
Obecny skład liczy 4 osoby po tym jak w roku 2009 jeden z członków zespołu- Alexander Onizawa został aresztowany i w następnym miesiącu po jego zatrzymaniu oficjalnie ogłoszono jego odejście z kapeli.



* Taka- wokal
* Toru- gitara, wokal wspomagający
* Ryota- gitara basowa
* Tomoya- perkusja




Okey, poznaliście 6 wspaniałych ^ ^ Teraz przyszła pora na zespoły, którymi interesuję się naprawdę od niedawna. Będzie ich tylko 3.

1. SuG 

Wiem o nich tylko tyle, że zespól powstał w roku 2006 i należy do stylu Oshare Kei. (więcej tutaj KLIK).
Ostatni album wydali rok temu a nosi nazwę Lollipop Kingdom.
Zanim zaczęłam słuchać ich muzyki często podczas odwiedzania strony Tekstowo.pl widziałam nazwę SuG wiele razy w kolejce do poszukiwanych tłumaczeń utworów. Wtedy uznałam, że może warto by spróbować? I nie zawiodłam się ^ ^



Skład:
* Takeru- wokal
* Masato- gitara
* Yuji- gitara
* Chiyu- gitara basowa
* Shinpei- perkusja







2. LM.C 

Setki razy widywałam na nyan.mangowe jednego z członków grupy Mayę. Zawsze obiecywałam sobie, że w końcu ich posłucham i ostatnio mi się to udało. Grają mieszankę rocka i elektronicznego popu. W skład grupy wchodzi dwóch liderów- Maya i Aiji oraz wspomagający członkowie. Najswieższy album pochodzi z ubiegłego roku a nazywa się Strong Pop.  Posłuchałam "Punky Heart" i spodobali mi się ;3






 

3. Na koniec zespół o którym sama nie wiem praktycznie nic...Znalazłam ich na końcu gazety Asia On Wave w zapowiedziach do następnego numeru i wzbudzili moje zainteresowanie. Ich muzyka jest ciekawa i przyjemnie się jej słucha. ^ ^
   




Na dzisiaj to już koniec naszej przygody z J-rockiem. Mam nadzieję, że notka wam się spodoba i oczywiście gorąco zaprasza do komentowania ;3 


Na koniec rozbrajający mnie gif z Lee Joon'em i jeżykami XD


Bandur ;3

Tydzień z Bandurem ~II J-rock

admin
,
Zgodnie z obietnicą rozpoczynamy tydzień z Bandurem. Swoją drogą na blogu ostatnim czasem udzielała się tylko Dooors, bo ze mnie jest burżuj i wyjeżdżam sobie zimą nad morze ^ ^ . Było naprawdę fajnie, przy okazji powstawiam wam trochę zdjęć. Przejdźmy jednak do rzeczy. O Korei na blogu piszemy dużo, więc podczas swojego tygodnia pospamuję wam trochę o Japonii.

Jako pierwszy temat wybrałam mangi~

So...

                                    

Osobiście naprawdę uwielbiam japońskie komiksy~ Sposób ich czytania, kreska, fabuła- wszystko to przyciąga mnie do tych niekwestionowanych dzieł. Mam kilka ulubionych pozycji, których tomiki co jakiś czas zajmują coraz więcej miejsca w mojej biblioteczce. Pokażę wam te, które lubię najbardziej ^ ^

1.
Eiichiro Oda- One Piece

Jest to zdecydowanie moja ukochana seria o której dowiedziałam się od przyjaciółki, która później podarowała mi pierwszy tom na urodziny. Zabawna opowieść o młodym chłopaku Luffym, który pragnie zostać królem piratów tak jak legendarny Gold Roger podbiła moje serce! Może, ze względu na to, że każda z postaci ma swój cel, marzenie i przez całą (wciąż trwającą) serię uparcie do niego dąży. Może przez to, że ich usposobienia i styl bycia są ciekawe. Na razie posiadam 13 na 19 tomików wydanych po polsku. Chciałabym kiedyś mieć je wszystkie~ (zabrzmiałam jak Ash z Pokemonów XD). Tego kto jeszcze nie miał z tym tytułem do czynienia, zapraszam do lektury ;3

                                              


2.   Himaruya Hidekaz- Axis Powers: Hetalia 
       
       Druga z moich ulubionych mang. Zabawne krótkie historyjki   
      o historii świata. Pokazuje stereotypy ludzi z przeróżnych 
     państw, ich zachowania i zwyczaje. Niestety nie mam tej mangi w      
   swoich zbiorach :< Ale za to ma ją Dooors więc pożyczyłam od niej.  Ma ciekawą trochę inną od reszty kreskę, a słodkie chibi wywołują u mnie zaciesz na mordce ^ ^ Obejrzałam wszystkie odcinki anime na podstawie papierowej wersji i też bardzo mi się podobały. Czekam aż autor wyda kolejne tomy, chociaż idzie mu to trochę wolno. Jestem  jednak w stanie to wybaczyć ;D


                                                                



3.  Nanae Chrono- Vassalord

Ta manga od samego początku wydawała mi się ciekawa. Znalazłam jej zapowiedź na Yattcie i czekałam
z utęsknieniem na wydanie pierwszego tomu. Zanim to jednak się stało zaczęłam czytać ją po angielsku i gdzieś tam utkwiłam. W końcu trafiła w moje łapki w sierpniu zeszłego roku i czytając ją po polsku dopiero dostrzegłam o co tak naprawdę chodzi. Manga ma trochę zagmatwaną historię i trzeba się dobrze wczytać, żeby ją zrozumieć. Fabuła skupia się na parze wampirów- Charley'u i Rayflo. Ten pierwszy jest cyborgiem oraz łowcą wampirów w Watykanie, a drugi rozpustnym krwiopijcą. Nie chcę jednak zdradzać więcej bo znając mnie streszczę wam cały tomik i nie będziecie mieć przyjemności czytania....
Więc, na tym poprzestanę i również zaproszę was do czytania ^ ^



4.  Kazuya Minekura- Saiyuki

Na "Saiyuki" natrafiłam całkiem przypadkowo kiedy zamawiałam na Yattcie, One Piece'a. A że była na przecenie i wyglądała ciekawie postanowiłam ją kupić.
I nie żałuję. Ma świetną kreskę i z każdą kolejną stroną można rozkoszować się widokiem bishów. Mamy tutaj czwórkę wyrzutków- Mnicha Sanzo bez poczucia humoru i 3 pół-demony- Hakkaki, Gojo i Goku. Jest to uwspółcześniona mangowa wersja chińskiej legendy- Podróż na zachód. 

"Sanzo i  trójka półdemonów Hakkai, Gojo i Goku. Wędrują oni w stronę zachodzącego słońca, by odzyskać magiczny zwój, należący do Sanzo, a przy okazji rozwalając to tu, to tam parę demonów. Brzmi prosto i nieciekawie? Znowu schematyczny shounen bitewny? Oj, nic bardziej mylnego." 

~Wzięte z Tanuki. pl

Jestem fanką tej serii więc zbierać ją będę do ostatniego tomiku. Nie jest ich dużo bo tylko 9-w sumie szkoda. Zachęcam was do zapoznania się z tą mangą, bo jest naprawdę ciekawa, a postacie mają interesujące charaktery.

Okej pokazałam wam moje ukochane mangi. Ale na tych nie poprzestaje. Resztę czytam na różnych internetowych bibliotekach z mangami i są to zazwyczaj One-shoty albo 2 tomowe yaoi bądź shounen-ai, albo zbiory krótkich historyjek w tych gatunkach.

               
                    (Mój idol z dzieciństwa Ash i jego ukochany Pikachu ^ ^ ) 

To tyle ode mnie na poniedziałek. Przepraszam, że notka taka krótka postaram się, żeby kolejne były dłuższe. Zapraszam was do komentowania ;3


~Bandur ;3

Tydzień z Bandurem~ I Manga

admin
,
Tak oto ostatni dzień jakże fascynującego tygodnia z Dooorsem xD W przyszłym tygodniu zacznie się "Tydzień z Bandurem" i mam nadzieje, że również będziecie komentować ^.^

나는 - Ja (chciał troszeczkę za szpanować xD)
Dzisiejszym tematem notki bedzie brak tematu. Długo szukałam i myślałam co bym mogła napisać. I w końcu wpadłam na pomysł (przed sekundą) by napisać o tak o jakiś rzeczach związanych ze mną i k-pop'em ;D Let's start ^^


Ultimate bias:

Ogólnie to ze mną jest tak, że nie umiem kogoś nie kochać. Jakby mnie ktoś się spytał kto jest moim ulubionym członkiem U-KISS powiedziałbym, że wszyscy. Po protu nie umiem wybrać bo każdy jest na swój sposób wyjątkowy. W moim haremie jet naprawdę dużo członków różnych zespołów, ale jakbym mogła zapomnieć o jednym tym najważniejszym -Tym który jednym uśmiechem podbił moje serce i od początku mojej przygody z k-pop'em jest ze mną. Jest to nikt inny jak Key z SHINee. Chłopak który ma najwięcej fanów zagranicą, a najmniej w  Korei, dziwne co? Jednakże on od razu podbił moje serce. Niby banalne, ale prawdziwe. Każdy w k-popie ma swojego ulubionego chłopaka  Często nazywany "moim mężem" co też często wywołuje pozorne kłótnie wśród fanek. Od razu uprzedzam, że Kim Kibum jest tylko mój, jestem z nim nawet zaręczona, o czym on nie wie xD Mam z nim pierścionek z kawaii shopu xD No dobra żarty żartami, ale co poradzić. Azjatyccy idole maja za zadanie nas zauraczać  i nic na to nie poradzimy nawet ja. Również nie dałam rady oprzeć się ich urokowi xd

Zdjęcie z Replay Team
Dla ciekawostki: wiece, że mam z nim folder ze zdjęciami w którym znajduje się ponad 2000 zdjęć (było więcej ale coś mi zdjęcia zginęły).

Inspiracja:

Moją k-pop'ową inspiracją oprócz oczywiście piosenek czy przewspaniałego Kim Kibuma, który jest multitalentem, jest G-Dragon. Nie chce jakoś specjalnie go wychwalać bo każdy kto jest VIP'em lub chociażby Applersem wie jaki jest nasz smok. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale ja po prostu obdarzam go wielkim szacunkiem. Nie jest jak każda gwiazda k-pop'owa ani jak zachodnia. Ma swój cel i do niego dąży.
Wydaje się być osobą z wielkim dystansem, która nikogo nie udaje. Po prostu jest tu i teraz, dzieje się co ma się dziać, bawi się życiem. Jego teksty piosenek, jego sposób zachowania - a chociażby na występie MAMA Awards 2012. Mówił jaki to on nie jest wspaniały, wychwalał sam siebie i kiedy wszyscy mogliby go uznać za świra, on wierzył w to co mówił i wszyscy na widowni robili to samo. Ja nie mówię, że w tym jego zachowaniu nie ma nuty udawania. Na pewno jest, każdy z nas udaje. On zapewne też lubi usiąść sobie przy komiku, a jeżeli go nie ma to usiąść gdziekolwiek, z herbatą i trochę no nie wiem poczytać xd. GD nie jest dla mnie porostu śliczną twarzą z zajebistym rapem pochodzącym z dobrego, sławnego zespołu. Jest dla mnie inspiracją. Bo on nie boi się być sobą, i chciałabym być jak on. W gruncie rzeczy Kwon JiYoung przypomina mi moją przyjaciółkę z którą siedzę w ławce. Mają podobne zachowania, jeżeli nie powiedzieć nawet charaktery. Bardzo podziwiam takie kreatywne osoby, bo u mnie bardzo dominuje lenistwo.


Marzenia:

Oprócz oczywistego wyjazdu do Korei Południowej i w ogóle o zwiedzeniu krajów azjatyckich. Oprócz małych marzeń przewijających się przez mój umysł, jest takie jedno dosyć dziwne i trudne do spełnienia. Może to nie największe marzenia i w to najmniej wierze. Ale ono jest. Moją największa pasją jest fotografia. Ciężko jest mi się zmotywować zważając na pewne okoliczności. Gdyby jednak coś w tym kierunku wypaliło chciałabym pojechać do Korei i robić sesje zdjęciowe np. z teledysków lub jakiś magazynów właśnie gwiazdą k-popu. Bardzo lubię ten dział fotografii a gdyby go połączyć z k-popem wyszła by mieszanka wybuchowa xD Mało realne do spełnienie prawda? ;D Będę zadowolona jeżeli chociaż uda mi się pojechać do Korei ^.^
Z innych marzeń to fajnie byłoby iść do takiego studia nagrań i sobie pośpiewać, ale głosu to ja nie mam.
W ogóle mieszkanie w Korei było by fajne bo można by mieć wszytko na wyciągniecie ręki omom. No i wiele, wiele innych.
Muzyka:

Pisze ten punkt, żeby nie było, że żyje tylko i wyłącznie k-pop'em. Naprawdę lubię słuchać wielu różnych gatunków muzyki. Pop ten zachodni, rock, jazz, muzykę klasyczną, techno, zagraniczny rap. Jedyne czego nie trawie to polskiego rapu i disco polo. Chociaż to drugie jest fajne na wesela lub ogólnego tańcowania ;D Muzyka to mój drugi dom lubię sobie pośpiewać, potańczyć, a kiedyś chciałam grac na gitarze, flecie i fortepianie. Ciągle chce, ale jakoś nie wiąże z tym większych planów. Jest to porostu mój sposób na relaks xD  Na mojej play liście znajdują się utwory wykonawców takich jak Adam Lambert, Sia, Lana Del Rey, Birdy, Crystal Castles, Nirvana, itd. No jasne, że nie zawsze słucham wszystkiego. Mam po prostu system przeskakiwania. Raz posłucham sobie tego, raz czegoś innego ;D

Szukaj kolory niebieskiego:

Na mój mały świat składa się dużo rzeczy. Muzyka, fotografia, marzenia, przyjaciółka, ambicje, LENISTWO, mój pokój. Największy wpływ ma chyba na niego k-pop. Jest on jakby ucieczką od tego świata. Dobrze się w nim czuje. Wszyscy ludzie których spotkam chociażby na twitterze mają tak podobne zdania do mojego. Możemy ze sobą rozmawiać, mimo iż nigdy się nie spotkamy. A ta rozmowa jest taka prosta, płynna. O wiele lepsza od tych które mogłabym prowadzić z kolegami z klasy. Jestem typem szaraka, a bliższe kontakty z osobami z mojej klasy ograniczają się do kilku zdań jeżeli nawet nie słów.
Dlaczego pokój? Może dlatego, że to jest moja mała twierdza. Wypełniona plakatami i wydrukowanymi zdjęciami Azjatów, książkami, filmami, starymi pamiątkami i wspomnieniami ^.^

Nazwałam ten podpunkt "szukaj koloru niebieskiego"  te niby 3 niepozorne słowa mogą poprawić nastrój. Wystarczy zastosować się do tej zasady. Ostatnio stało się to jakby moją dewizą i świetnym sposobem na szpanem ciekawostką. Zapraszam do niniejszego filmiku  --->  kliku klik


Ale ckliwa zrobiła się ta notka xD

AoW gazeta:

Dobra a teraz kilka słów pochwały dla gazety. <---- to było te kilka słów. Ale nie na serio bardzo mi się podoba (może dlatego, że nie mam porównania). To pierwsza tego typu gazeta na rynku. Na początku miała być o samej Japonii. Miłym zaskoczeniem było, że postanowili przenieść się na inne rejony Azji.  Jak na razie przeczytałam materiały o k-pope i recenzje anime Uta No Prince - Sama. Samą gazetę przeglądałam już kilka razy i na pewno przeczytam ją cała. Jedyne na czym się zawiodłam to tym, że na plakacie z EXO był sam Kai a nie całe EXO-K. No cóż lepszy Kai niż nic xD Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, czy jakoś tak. Jestem z niej zadowolona bo nie dość, że 108 stron za 14,90 (co za reklama xD) to jeszcze wychodzi co 3 miesiące wiec moim zdaniem się opłaca ją kupować.

Gadżety:

Bycie fanem to na prawdę nie jest tanie zadanie xD Każdy to chyba wie. Tyle płyt, tyle koszulek, tyle innych pierdół. A wszystkie w cholerę drogie. I co zrobić skoro 'ja je chce". Dobrze, ze jest jeszcze takie coś jak "zdrowy rozsądek" , który mówi Dooors opanuj się nie możesz wykupić całego sklepu lub stoisk z przypinkami. Naprawdę bałam się co to będzie jak pojadę na konwent i zobacze te wszystkie rzeczy. Obawiałam się, ze popadnę w szał i wykupie wszytko co się tam znajduje. Ale było spokojnie udało mi się podtrzymać.  Tak to zdecydowanie moja zaleta, że umiem się powstrzymywać.
I co biedny fan ma zrobić kiedy jeszcze otworzą taki kawaii shop lub trafi na yatta.pl. Moja pierwsza przesyłka liczyła 12 przypinek bo się opanować nie mogłam. A w takim kawaii shop jest tyle fajnych rzeczy i cały czas coś nowego się pojawia, np wdzieliście te koszulki ? Chcę je wszystkie xd


Dobra nie ma co się bardziej rozpisywać. Nie wiem jak ja to robie, że nie mam tematu, a tu mi nagle wychodzi referat. Oke tym miłym akcentem kończy się Tydzień z Dooorsem. Bardzo przyjemnie pisało mi się te notki. Liczę na komentarze od was czy się podobało, jakieś wasze przemyślenia czy coś ;D Wiec ponownie zapraszam na Tydzień z Bandurem, który zacznie się w przyszłym tygodniu ;D

Na sam koniec jakaś miła nutka :


Annyeong <3

Tydzień z ...? - 나는 (dzień 5 ) KONIEC

admin
,