Dawno nie było newsów co? W takim razie zaczynamy!~
URODZINY
14
- Teddy Park (테디 박) ㅡ 1TYM; 1978
- Nana (나나) ㅡ After School; 1991
- Yoojin (유진) ㅡ Brave Girls; 1992
- Zico (지코) ㅡ Block B; 1992
15
- Kang Hyun Min (강현민) ㅡ Loveholics; 1969
- Kim Hwieun (김휘은) ㅡ Black Pearl; 1990
- Jongshin (종신) ㅡ C.N Blue; 1991
- Son Seungyeon (손승연); 1993
- Jerry (제리) ㅡ M.Pire; 1994
16
- Jaeyong (재용) ㅡ S.L.I.M; 1987
- Serri (세리) ㅡ Dal Shabet; 1990
- Zach (젝) ㅡ M.Peror; 1994
17
- J. Yoon (제이윤) ㅡ M.C The Max; 1983
- Myungkyu (명규) ㅡ BOB4; 1990
- Jaeho (재호) ㅡ History; 1992
- Youngjae (영재) ㅡ GOT7; 1996
18
- Jea (제아) ㅡ Brown Eyed Girls; 1981
- Park Minhye (박민혜) ㅡ Big Mama; 1982
- Soohyuk (수혁) ㅡ Pure; 1988
- Dayeon (다연) ㅡ Playa; 1990
- Park Sori (박소리) ㅡ Baby VOX Re.V; 1991
- Amber (엠버) ㅡ f(x); 1992
19
- Jaekyung (재경) ㅡ Nine Muses; 1987
- Somin (소민) ㅡ Gangkiz; 1987
- Yeseul (예슬) ㅡ Live High; 1997
20
- An Jae Mo (안재모); 1979
- Ga In (가인) ㅡBrown Eyed Girls; 1987
TEASER
MV
ZAPOWIEDZI
Click-B są kolejną grupą grupą z pierwszej generacji idoli która zdecydowała się na comeback. Wszystkich 7 członków mamy zobaczyć znowu razem jakoś w październiku.
29 września możemy spodziewać się comebacku GOT7.
17 września comeback Crispi Crunch.
Prawdopodobnie szykuje się comeback AlphaBAT. Nie pozostaje nam czekać ^^
Kwon Jung Yeol z 10CM i Soyou z SISTAR wydadzą jesienią wspólny singiel
21 września, Kyung (Block B) zadebiutuje solo.
Comeback Berry Good jeszcze w tym miesiacu (23/09) z singlem "First Love"
W październiku Junsu wyda kolejny solowy album!
Pod skrzydłami Dream Tea Entertainment zadebiutuje w listopadzie pięcioosobowa męska grupa M.A.P.6.
F(x) powrócą pod koniec września!
Kyuhyun z Super Junior przygotowuje się do wydania drugiego solowego albumu, który ma zostać wydany jesienią.
ZE:A wydadzą we wrześniu album typu "the best of", na którym znajdą się zarówno ich najbardziej znane utwory jak i nowe piosenki. Nie będzie promocji w programach muzycznych. Album bedzie się nazywał 'Continue' i zostanie wydany 18 września.
WYDARZENIA
Baekhyun (EXO) i Taeyeon (Girls Generation) zakończyli swój związek! Para rozstała się z powodu braku czasu oraz napiętych grafików. Taeyeon była widziana na koncertach EXO, jednak obojgu trudno było znaleźć chwilę dla siebie. Rozstali się w przyjacielskich stosunkach.
U Gilme zdiagnozowano martwicze zapalenie jelit. Zamierza teraz wziąć kilka dni przerwy po czym przystąpić do nagrywania Unpretty Rapstar 2.
Oj dawno nie było tego typu notki x.x Poprawiam się i wracam do dawnego rytmu ^^
Witam was kochani! Dzisiaj przychodzi do was Dooors z notką dotyczącą recenzji dramy ^^ Mam nadzieje, ze wam się spodoba ~
Tytuł oryginalny: 더 러버
Tytuł (latynizacja): Deo leobeo
Tytuł alternatywny: The Lover
Gatunek: komedia, romans
Liczba odcinków: 12
Nadawca: Mnet
Emisja: 02.04.2015 - 18.06.2015
Opowieść o czterech parach żyjących w różnych apartamentach w tym samym budynku w Hongdae. Oh Do Si i Ryu Doo Ri są po 30-ce i bez ślubu mieszkają już razem od 2 lat. Do Si jest aktorem głosowym, a Doo Ri prowadzi bloga i pisze recenzje. Pomiędzy Choi Jin Nyuh i Jung Young Joon jest 20 lat różnicy, a mieszkają ze sobą już rok. Young Joon jest uroczym piosenkarzem, który zawsze nosi ze sobą gitarę, choć nie do końca potrafi na niej grać, a Jin Nyuh w swoim ponętnym ciele kryje oszczędną ahjummę. Chociaż Young Joon często doprowadza ją do szaleństwa, kobieta nie potrafi się długo na niego gniewać i cały czas go wspiera. Trzecią parę stanowią Ha Sul Eun i Park Hwan Jung, którzy dopiero zaczynają wspólne życie. Sul Eun ze wszystkich sił stara się utrzymywać pozory bycia perfekcyjną kobietą dla swego wybranka, jednak przychodzi jej to z trudem. Ostatni apartament zajmuje Lee Joon Jae, typowy samotnik i domator, którego sytuacja finansowa zmusza do znalezienia współlokatora. Jego niechęć do nawiązywania kontaktu z ludźmi sprawia, że do dzielenia mieszkania wybiera obcokrajowca, który nie za dobrze zna koreański. Nowym współlokatorem zostaje Takuya, młody Japończyk zwiedzający świat. Uważa on, że Joon Jae marnuje swoją młodość, dlatego stara się wyciągnąć go z czterech ścian.
(źródło: dramawiki.pl)
Teaser oddający tylko małą część zajebistości tej dramy. Wybaczcie nie znalazłam z angielskimi subami.
Doszłam do wniosku, że nie będę opisywać całego wątku dramy, tylko posłużę się tym stworzonym przez innych. Jak widać źródło podałam poniżej. Sama skupie się na swoich własnych odczuciach co do tej dramy i podam jej ocenie.
Na wstępie przyznam, że to jedna z dram, którą oglądało mi się z ogromną przyjemnością. Nie mogłam oderwać się od odcinków, a i tak starałam się je dozować by moje szczęście za szybko się nie skończyło. Pomimo opisu nie jest to typowo romantyczna opowieść o słodko pierdzących parkach. Jest to historia iście prawdziwa o relacjach damsko męskich jak i męsko męskich dla amatorów boys love. ^^ Komedia z jajem, tak to bym nazwała. Mamy tu mocny żart, trochę zboczeństw wiec od razu uprzedzam, ze dla delikatnych osób to nie jest. Mam na myśli, że jeżeli ktoś nie lubi zboczonych żartów czy momentów czy wszelako rozumianych skojarzeń to nie jest drama dla niego. Ja osobiście na każdym odcinku śmiałam się i płakałam jednocześnie, w pozytywny sposób. Po prostu mnie to bawiło. Oczywiście znalazły się tez momenty smutniejsze gdzie dało się uronić łezkę współczucia. Ale to dramy, one maja grac na naszych emocjach. Więc jeżeli ktoś nie przepada za rozdwojeniem/trojeniem.... emocji to oj żadna drama się nie nada xd
Ze wszystkich czterech par trzy bardzo polubiłam, jedna natomiast mnie wkurzała. W sumie wydaje mi się, ze taka była ich rola zważając na fakt jakie było zakończenie dla tej dwójki. Od każdej pary dało się czegoś nauczyć. W końcu opisywały cztery zupełnie inne związki. I muszę przyznać szczerze, ze moje feelsy sięgały zenitu za każdym razem gdy była mowa o JoonJae i Takuyi. Byli idealnym dopełnieniem tego i ciesze się, że reżyser się na to zdecydował.
Dwanaście odcinków po mimo iż po za kończeniu dramy wydaje się to za mało, to w rzeczywistości jest to idealna liczba. Wszystko zostało tak zaplanowane, że w każdym epizodzie działo się naprawdę dużo mimo iż to było tylko 40 minut. Mimo wszystko żałuje, ze tak szybko to się skończyło. Jednakże zakończenie jest dla mnie zadowalające, lepszego sobie wymarzyć nie mogłam. Nie będę nic zdradzać. Przekonajcie się sami. Myślę iż po jednym odcinku zakochacie się w dramie tak samo jak ja. Jest genialna i warta uwagi. Wiec ja serdecznie wam ją polecam. I pomimo iż nie napisałam wam o niej dużo, a dałoby się opowiadać godzinami o tym co się działo, to wydaje mi się, ze warto zwrócić uwagę na tą pozycję. Nie widzę sensu w mówieniu i opisywaniu każdej sytuacji, ponieważ znikł by cały urok poznawania historii samemu. Zaufajcie Dooorsiowi! Nie pożałujecie. O ile lubicie się pośmiać i macie dość typowych romantycznych opowiastek to jest drama dla was!
To chyba tyle mam do powiedzenia na ten temat. Dziękuję za uwagę i liczę na komentarze. Informuję, że opłaca się je zostawiać. Niedługo wypada już trzecia rocznica naszego bloga i przygotowałyśmy dla was w podzięce coś małego. I chciałybyśmy nagrodzić co prawda tylko dwie, ale jednak oosby które udzielają się na naszym blogu. Także czekajcie na więcej informacji - pojawią się one w środę ^^ Bądźcie aktywni!! Hwaiting!
Hej Mordeczki~ Zwykle opisuję dla was przysmaki z Kraju Kwitnącej Wiśni, ale dzisiaj przygotowałam notkę o potrawie z innego kraju. Będzie to o tyle ciekawe, że mogłam się przekonać jak smakuje naprawdę, więc teorię połączymy z praktyką~ Zapraszam na wpis o przeuroczych bułeczkach ^^
Baozi - są to chińskie kluski gotowane na parze, które mają w sobie ciekawe pod względem smakowym nadzienia. Bardzo rzadko podaje się je bez czegokolwiek w środku. Wywodzą się z północnej części Chin gdzie "baozi" oznacza po prostu bułeczkę.
Przygotowuje się je z mąki pszennej, odrobiny tłuszczu, cukru, octu ryżowego oraz drożdży. Farsz jest bardzo różnorodny: od typowo mięsnego przez warzywny czy mieszany. Baozi podawane są na gorąco w uroczych bambusowych koszyczkach. Jako dodatek smakowy przeważnie dostaje się do nich sos sojowy oraz pastę chilli.
Można wyróżnić dwa rodzaje bułeczek, które różnią się od siebie wielkością:
1) dabao - które mają mniej więcej 10cm średnicy, a podawane są na wynos pojedynczo
2) xiaobao - są dużo mniejsze, bo osiągają ok. 3cm średnicy i tak jak wspominałam są podawane w koszyczku po 8-10 sztuk. Dostaniemy je w restauracjach~
Według znanej w Chinach legendy bułeczki baozi wymyślił strateg wojskowy Zhunge Liang w Epoce Trzech Królestw. Przygotował wtedy kluski w formie ludzkiej głowy (nie widzę podobieństwa xd) i oddał je w ofierze bogom aby pomogli zwalczyć plagę, która nawiedziła oddziały. Ciekawostki zawsze warto znać ;)
~*~
Skoro już wiemy skąd wziął się obiekt naszych dzisiejszych zainteresowań, przejdę do recenzji. Już raz "testowałyśmy" azjatyckie jedzenie, a konkretniej - tteokbokki na konwencie (Notka tutaj: KLIK)
Pomijając fakt, że BaDooor uwielbia jeść, to często też wymyśla czego chciałoby spróbować. Okazja nadarzyła się dosyć niespodziewanie. W pierwszy weekend września, a dokładniej w sobotę wybrałyśmy się do Wrocławia na Festiwal Food Track'ów. Znalazłam to ciekawe wydarzenie zupełnie przypadkiem, a skoro można tam skosztować różnych potraw od razu ochoczo zareagowałyśmy. Nie będę może opowiadać o całym dniu i ilości spróbowanego przez nas jedzenia, bo nie na to teraz pora. W każdym bądź razie zaczęłyśmy chodzić po placu przed Halą Stulecia sprawdzając co oferują sprzedawcy. Niepohamowana radość ogarnęła nas gdy zobaczyłyśmy stoisko z baozi! Mnóstwo ludzi chciało spróbować tego przysmaku, więc trzeba było odstać swoje w kolejce, co naprawdę się opłaciło.
cr. Cho Dooors. Korean Dreams Team
Stoisko nie było duże i tak jak widać na zdjęciu wszystkie bułeczki przygotowywane były w ogromnych, bambusowych koszach, które co jakiś czas zmieniały swoje miejsce i już wcześniej udało nam się podejrzeć jak wyglądają. Skusiłyśmy się na zestaw 3 klusek bo to idealnie wystarczyło na spróbowanie. Nie pamiętam dokładnie z czym były poszczególne baozi, więc mogę to tylko określić ogólnie. Jedna z nich miała nadzienie z wieprzowiny, jadalnego kasztana, pora i składnika, o którym nie pamiętam. Druga to była wersja japońska nikumany z wieprzowiną, grzybami shimhake i przyprawą pięciu smaków, a ostatnia była idyjska z dahlem i masalą. Samo ciasto bułeczki może nie różni się szczególnie od tych klusek, które możecie kupić zapakowane w sklepie spożywczym, jednak tu całą istotą jest właśnie nadzienie~ Najbardziej smakowała nam opcja nr. 3, a najmniej druga, której właściwie nie planowałyśmy, ale pan się pomylił :c Nie była najgorsza, ale umieściłabym ją na 3 pozycji. W każdym razie bułeczki zamoczone w sosie ze słodkiego chilli smakowały wspaniale! Chętnie zjadłabym je jeszcze raz, a myślę, że nie będzie to trudne. Restauracja, w której serwuje się baozi jest właśnie we Wrocławiu~ Podrzucam wam link do ich facebooka -> KLIK
omnomnomn
Wybaczcie brak lepszych zdjęć, ale byłyśmy zbyt zajęte konsumowaniem, żeby cykać fotki ;)
Na koniec gratis: BaDooor na wyciecze~
~*~
Notka co prawda była króciutka, ale mam nadzieję, że fajna.
Czy jest coś azjatyckiego, czego aktualnie chcecie spróbować?
Hej~ Rozpoczynamy wrzesień z nową energią oraz (jak przypuszczamy) sporą dawką notek. Mamy nadzieję, że wspomożecie nas swoimi komentarzami jak i ogólną aktywnością. Dzisiaj przygotowałam dla Was artykuł o kobiecym zespole, w końcu o paniach też nie wolno zapominać ;) Myślę, że ten krótki wstęp wystarczy. Zapraszam do świata Dinozaurów Kpopu!
S.E.S (Sea.Eugene.Shoo) - pierwszy girlband, który zaistniał w historii koreańskiej muzyki rozrywkowej. Pomimo mniejszej liczności osób były nazywane kobiecą wersją H.O.T, gdyż rozwijały karierę w podobnym okresie czasowym. To dzięki ich pojawieniu się powstały kolejne kobiecie grupy bez których trudno sobie wyobrazić naszą ukochaną muzykę. Przez wszystkie lata aktywności próbowały różnych stylów muzycznych i często zmieniały image, tak jak wcześniej wspomniani koledzy po fachu.
Jak już mogliście się domyśleć nazwa zawiera w sobie pierwsze litery imion członkiń zespołu. Dla nich nie wymyślono szczególnej ideologi, ale myślę, że nie stanowiło to problemu, szczególnie w czasie gdy K-pop jeszcze raczkował~
Lata aktywności: 1997-2002
Wytwórnia; SM Entertaiment
Fanklub: Friend
Kolor: Pearl Purple
Teledyski możecie znaleźć w playlistach na yt, jeśli tylko macie ochotę je obejrzeć ^^
Zobaczmy w takim razie jak wyglądała kariera Królowych Kpop'u~
Historia S.E.S zaczęła się dosyć niewinnie jeszcze w czasach gdy SM miało pod swoją opieką jeden, jedyny zespół. Któregoś dnia, w 1996 roku, Lee Soo Man zobaczył wytęp przyszłej członkini w szkole artystycznej. Urzeczony jej głosem szybko zaproponował dziewczynie kontrakt, więc tym samym Bada (Sea) dołączyła do wytwórni. Druga z dziewcząt - Eugene wysłała swoje zgłoszenie razem z nagraniem, ponieważ mieszkała wtedy na Gaum (wyspa na Oceanie Spokojnym należąca do USA). Zarząd uznał, że spełnia ich wymagania i może zostać gwiazdą. Trzecia i ostatnia było Shoo, która jako jedyna dołączyła do SM w "tradycyjny" sposób poprzez przesłuchanie. Pasowała ona do przyszłych koleżanek, więc również została zaakceptowana. Cała trójka w dość szybkim czasie rozpoczęła trening wokalny i taneczny. Tak oto narodziło się S.E.S
Pierwszy album grupy został wydany w roku 1997 i został zatytułowany I'm your Girl, a debiut datuje się na listopad. W tym czasie ich koncept był bardzo niewinny, więc adekwatnie do sytuacji piosenki to głównie urocze utwory o miłości. Poza tym zadbano o pokazanie talentów każdej z osobna, dlatego Bada zaprezentowała swój mocny głos przy wsparciu Shoo oraz akompaniamencie Eugene grającej na pianinie. Strategia biznesowa pana Soo Mana działa wręcz bezbłędnie - piosenki I'm your girl (w tym utworze pojawili się dwaj członkowie SHINHWA) oraz Oh! My Love, stały się głośnymi hitami zespołu, które szybko przyniosły im sławę oraz pieniądze płynące z ogromnej sprzedaży. Już na samym początku Bada dała się zapamiętać dzięki wspaniałemu wokalowi. Często obejmowała większe partie w piosenkach, a nawet miała solowe utwory, dzięki którym mogła zaprezentować całą skalę głosu. Eugene została okrzyknięta przez fanów najładniejszą członkinią, a biedna Shoo nie mogła pokazać nic więcej poza dobrze opanowanym japońskim.
Drugi krążek - Sea & Eugene & Shoo wydano rok po debiucie, a promowany był przez utwór Dreams Come True (która jest coverem Like a Fool, finlandzkiej grupy Nylon Beat). Image zmienił się, dziewczyny prezentowały teraz nieco kosmiczny look, miały funkowe fryzury i lśniące outfity. W teledysku do tej piosenki S.E.S zostały wróżkami <ok>. Następnym hitem z tej płyty zostało I love you, w którym powrócono do uroczych stylizacji. Album sprzedał się w liczbie 650 000 kopii.
W tym samym roku ukazała się też japońska płyta Meguriau Sekai, ale niestety sprzedawała się bardzo nędznie. Przez całą karierę zespół próbował jeszcze swoich sił na rynku w Japonii, ale ich starania nigdy nie zostały docenione tak jak te w Korei.
Pod koniec roku 1999, S.E.S wydały swój trzeci album - Love, który rozszedł się w nakładzie 762 000 egzemplarzy i do tej pory jest to rekord wśród kobiecych grup w Korei. Jak to przy comebacku bywa nastąpiła kolejna zmiana wizerunków - ze słodyczy do czegoś pokręconego. Wszystkie członkinie przefarbowały włosy z naturalnej czerni, a podczas występów miały na sobie niecodzienne, skórzane komplety. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, że Bada rozjaśniła swoje włosy do blondu bez wiedzy kogokolwiek, bo uznała, że będzie to pasować do nowego konceptu (nie do końca wiadomo czy to prawda, ale brzmi ciekawie, nie sądzicie?) Fani szybko dali złapać się na haczyk comebacku, tytułowe Love w bardzo krótkim czasie stało się nowym hitem. Tutaj teledysk nagrano w Nowym Yorku i wydano na niego kolosalną jak na tamte czasy kwotę miliona dolarów! Drugi singiel - Twilight Zone, który był utrzymany w klimacie R&B ciągnął przyjęty koncept, ale dziewczyny przyciemniły kolory na głowach. Pod koniec promocji powoli wracano do prostszego wyglądu, zmieniono też wcześniejszy układ. Ostatecznie ten okres w karierze S.E.S miną wraz ze styczniem 2000 roku,
Musiało minąć, aż 11 miesięcy zanim na sklepowych półkach pojawił się czwarty album - A Letter From Greenland. Tym razem zdecydowano się przemienić słodkie dziewczynki w dorosłe kobiety. Stroje podczas promocji był bardzo eleganckie i poważne. W odróżnieniu od dwóch pierwszych albumów gdzie królowały urocze, popowe piosenki, oraz poprzedniego gdzie skupiono się najbardziej na R&B, nowa płyta okazała się być mocno jazzowa. Singlem promującym tej ery było: Show Me Your Love (cover j-pop'owej gwiazdy Misia - Tsutsumi Komu Youni). Ta spokojna, jazzowa ballada była pod względem technicznym najlepsza ze wszystkich wydanych, ponieważ była w stanie oddać umiejętności wokalne każdej, z trzech wokalistek. Dzięki niej S.E.S utrzymywały swoją pozycję królowych k-pop'u. W tym czasie ukazała się także piosenka Be Natural, ale nieco bledła przy blasku Show Me Your Love. Skąd to pogrubienie? Jeśli ktoś z Was interesuje się najnowszą grupą SM - Red Velvet, szybko zauważy, że dziewczyny też mają w swoim repertuarze taki utwór. Otóż Moi Drodzy, jest to REMAKE~ Poniżej obie mvki do porównania:
W wokalach nie ma szczególnie dużej różnicy, dlatego, że barwy ich głosów są bardzo zbliżone do oryginału. Jeśli nie wierzycie, możecie odsłuchać obu wykonań razem z występami~
Latem 2001 roku S.E.S wydały specjalny album, który miał numer 4,5 <ok> (trudno jest to jakoś dobrze odmienić w naszym języku). Nosił tytuł Suprise i był zbiorem ich japońskich piosenek ponownie nagranych już po koreańsku (miał też nowe wersje instrumentalne). Promujący płytę singiel Just in love przywrócił do łask styl jeszcze z czasów debiutu, którego później konsekwentnie unikano. Teledysk tym razem nagrano w Tajlandii a z racji na jego wakacyjny wydźwięk i ten utwór stał się hitem, dlatego promowano go z wielką pompą. Ze względu na to, że któregoś razu Bada padła na scenie z przemęczenia, dziewczyny przerwały promocję. Mvki do następnych singli nagrano tak, aby piosenkarki mogły odpocząć, wiec był tylko sklejką ujęć zza kulis. Pomimo przerwania aktywności album i tak sprzedawał się świetnie.
Ostatnia już płyta - Choose My Life-U ukazał się wczesna wiosną 2002 roku, Był on kontynuacją wyrafinowania jakie przyjęto przed albumem połówką. Chociaż nie wydaje mi się mieć to związku z konceptem, fotki były dosyć sugestywne...
Tradycyjnie do promocji wybrano dwie piosenki - taneczne U z teledyskiem, który był dosyć odważny oraz Just a Feeling o podobnym brzmieniu. Grafik tego comebacku był dość ograniczony, więc S.E.S nie występowano tak często jak zazwyczaj. Przez to, Just a Feeling dołączyło do grona niewielu piosenek dziewczyn, które nie podbiły list przebojów.
Pod koniec roku pokazał się pożegnalny, "połówkowy" album - Friend. Singiel Soul II Soul (S.II.S) - (tytuł to mała gra słów, ponieważ 2 w języku koreańskim może być wymawiane jako E) ukazał się razem z dość ponurym mv, w którym Bada płacze pisząc list, Eugene morduje niczemu winne króliczki w pokoju, a Shoo głaszcze wielką kulę światła siedząc na łóżku. W opinii publicznej nie wzbudziło to żadnych kontrowersji, bowiem już wcześniej zapowiedziano, że zespół zakończy karierę właśnie w tym roku. Dlaczego? Po prostu kontrakt obejmował wyłącznie 5 lat, a SM nie zamierzało dłużej promować zespołu.
Bada, Eugene i Shoo rozstały się, każda poszła w swoją stronę zajmując się solową karierą. Dziewczyny do tej pory utrzymują ze sobą bliskie kontakty a od czasu do czasu pokazują się publicznie we trójkę. Mimo, że jako S.E.S nie działały szczególnie długo, to na stałe zapisały się na kartach historii K-pop'u~
Metryczki
Pseudomin: Bada
Prawdziwe imię i nazwisko: Choi SungHee
Data uroczenia: 28 lutego 1980
Pozycja w zespole: lider, wokalistka prowadząca, main dancer
Po S.E.S: Studiowała na Uniwersytecie Dankook
Wydała cztery solowe albumy oraz cztery single
Obecnie jest piosenkarką i aktorka musicalową
Pseudomin: Eugene
Prawdziwe imię i nazwisko: Kim YooJin
Data uroczenia: 3 marca 1981
Pozycja w zespole: wokalistka, visual
Po S.E.S: Wydała dwa solowe albumy, występowała w dramach i filmach, pracowała jako MC. Poślubiła swojego partnera z dramy Creating Destiny - Ki Taeyoung'a
W kwietniu tego roku Eugene urodziła swoje pierwsze dziecko, córeczkę - RoHee
Pseudomin: Shoo
Prawdziwe imię i nazwisko: Yoo SooYoung
Data uroczenia: 23 października 1981
Pozycja w zespole: wokalistka, członkini mówiąca po japońsku, maknae
Po S.E.S: Wydała solowy album i występowała w musicalach. W 2010 roku wyszła za maż za koszykarza Im HyoSung'a, z którym ma troje dzieci.
Ayo! We're back! Wreszcie po dwóch miesiącach przerwy, wracamy do was z nową siłą ^^ Mamy nadzieję, że ta wiadomość was ucieszy. Zmiany w wyglądzie na blogu nie zaszyły, jakoś mnie wena nie naszła, może jeszcze się to zmieni, kto to wie. Mamy dużo pomysłów na notki, wiec w ciągu miesiąca powinno być ich dużo o różnej tematyce. Chcemy dalej prowadzić wszystkie serie, jakie mamy i te które jeszcze nie zostały zaczęte. Szykujcie się na dużą dawkę wiedzy! Jednak, tak na początek coś lekkiego, podsumujmy sobie wakacje pod względem comebacków. Tak by było nam miło jeszcze z letnimi nutkami zacząć nowy rok szkolny~ Wybrałam najlepsze i najciekawsze według mnie mv, na końcu zrobię ankietę i Wy również będziecie mogli wybrać hit lata ^^ Więc do dzieła!
Ostatnie tchnienie lata, a za oknem już deszcz xd
1. Girls Generation - Party
SNSD przez wakacje zaszczyciły nas trzema teledyskami. Ten był pierwszy z bardzo wakacyjnym utworem. Plaża, tańce, basen i drinki z palemką. Czego chcieć więcej od wakacji? Bardzo cieszy mnie fakt, że w tym roku SM przykłada się do teledysków. Ten bardzo przyjemnie się ogląda, piosenka tez nie najgorsza.
2. BIG BANG - Sober
Big Bang - nasi szaleńcy, którzy wrócili po trzech latach! Wydawali co miesiąc dwie piosenki, przez co jestem bardzo szczęśliwa ^^ Jest to moja ulubiona pozycja, albo przynajmniej jedna z wielu, które wydali. Uwielbiam ich nieobliczalność i to jak szaleni potrafią być. Do tego ten tekst, czytaliście go? W sekrecie powiem wam, że dokładnie oddaje życie moje i Bandura xD Piosenka jest świetna!
3. GOT7 - Just right
Jestem pod wrażeniem tego teledysku, jest bardzo oryginalny i to się mu chwali. Piosenka też wpada w ucho i nie da się przestać jej słuchać. Do tego ten taniec xd Jestem jak najbardziej na tak co do tego comebacku GOT7, oby takich więcej!
4. AOA - Heart Attack
MV takie typowo szkolne - są dziewczyny są chłopcy i są miłosne rozterki. Mimo, iż teledysk z motywami szkolnymi jednak da się w nim wyczuć letnią nutę. Tak jak na początku ta piosenka trochę mnie denerwowała, tak po kilkukrotnym odsłuchaniu bardzo ją polubiłam.
5. Super Junior - Devil
Produkcje od Super Junior ostatnio mnie powalają. Pomysły jakie są zawarte w ich mv rozkladają na łopatki i nie da się nie uśmiechnąć oglądając je~ Ich pozytywna energia od razu się udziela. Dodatkowo możemy tu po raz pierwszy od dwóch lat zobaczyć Yesunga. Także, witamy go z otwartymi ramionami, miło, że znowu wrócił. I mimo, że nie ma kolejnych członków da się to przetrwać. SuJu zawsze jest wspaniałe <3
6. Infinite -Bad
Tak, tak, tak i jeszcze raz tak! Infinite bardzo postarało się tym razem~ Tak jak nie lubię ich wszystkich wcześniejszych piosenek, tak od czasu Destiny bardzo ich polubiłam. Tej piosenki mogę słuchać i słuchać, a teledysk też się nie nudzi. Wykorzystanie luster i innego sposobu filmowania chłopców jest oryginalny jak i ciekawy.
7. SISTAR - Shake it
Wakacyjnie, pozytywnie i wesoło. Trochę za dużo dup, ale piosenki słucha się przyjemnie i od razu przenosi nas w miłe letnie miejsce. Jak dla mnie świetna pozycja na wakacyjnej playliście, nawet w ten co raz bliższy jesienny klimat.
8 . Teen Top - Ah ah
Mimo iż to comeback czerwcowy, postanowiłam go tutaj umieścić, ponieważ jest wart uwagi. Ah te Teen Top i ich nadpobudliwe układy xd Zdecydowanie chłopaki cierpią na RLS, ale to dodaje im uroku. Czym by oni byli bez swoich wymachów nogami!
9. BEAST - Gotta go to work
BEAST, ah BEAST piosenka dobra, spokojna z uroczy teledyskiem trochę nie zrozumiałym dla mnie. Ale jako wstęp do drugiej odsłony, która nam zaprezentowali jest bardzo dobry ;D
10. Jay Park - My Last (Feat. Loco & GRAY)
Ta piosenka kojarzy mi się z amerykańskimi. Jay Park ma taki podobny styl produkowania tych piosenek xd A może tylko ja mam takie wrażenie? Jednak piosenka przyjemna, fajne rapsy, a mv, no mnie nie zaskakuje.
11. TVXQ! Yunho - Champagne
Yunho zdecydowanie podbił moje serce tym kawałkiem! Bardzo imprezowe jak i wakacyjne, świetnie się słucha jak i zapewne tańczy. Nie wyobrażam sobie by ktoś tego nie słuchał! xD Tutaj również muszę pochwalić SM. Naprawdę w tym roku przechodzą samych siebie co do teledysków!
12. 9MUSES - Hurt Locker
Tak jak nigdy nie ogarniałam tego girlbandu, ani ich piosenki mnie nie porywały, tak ta wpasowała się w gusta i już z głowy nie umiała wyjść. Co do teledysku wiele do powiedzenia nie mam, dosyć typowy jak na kobiece zespoły, dupy, itd. xd Jednak fakt, że dziewczyny śpiewają w pewnym momencie "Rysuj tę dziarę" sprawia, ze piosenki słucha się jeszcze przyjemniej xD
13. GIRL'S DAY - Ring my bell
Żywa piosenka, tak jak i mv wiec jest okey. Fajnie się tego słucha, od razu nabiera się energii. Jednak ten pan murzyn mnie trochę przeraża ;;;
14. TVXQ! Changmin - Rise As One
Panie i panowie, kocham głos Changmina! Zawsze mi imponował, jednak w tej piosence jest to coś. Może i w mv nie ma za dużo naszego głównego zainteresowanego, to utwór jest zdecydowanie wart posłuchania. Mi od razu serce rośnie gdy go słyszę i robi mi się milej!
15. HOTSHOT - I'm a HOTSHOT
W sumie w teledysku mamy samo... chodzenie i taniec. No ok tak też można xD Piosenka, w sumie na mnie nie robi wrażenia, ale to już od gustów zależy. Ich debiut był troszkę lepszy, ale tej piosenki tez nie skreślam, może jeszcze mi się wkręci ;)
16. SONAMOO - Cushion
Dziewczyny miały dobry debiut, tak i tutaj TS postarało się co do comebacku. Nie da im się nic zarzucić piosenka jest dobra.
17. FTISLAND - Puppy
FT ISLAND może nie należy do moich ulubionych zespołów, ale lubię śledzić ich comebacki zresztą jak każde inne. Tutaj mamy do czynienia z naprawdę uroczą piosenka i Hongkim, który szuka pieska, owww. Fakt jakiego pieska znalazł też jest świetny ;D
18. BEAT WIN - Stalker
Debiut tych panów był interesujący, Widać jak bardzo zmienili image od tego czasu. Stali się bardziej bad. Może to dobrze zważając na panujące teraz standardy i to co się sprzedaje. Jednak nie wiem czy dobrze, że chłopcy mają takie same fryzury. Teraz nie da się w ogóle ogarnąć kto jest kto :C
19. Hyolyn, Zico, Paloalto - DARK PANDA
Lubię takie kolaboracje!. Zawsze wynika z nich coś ciekawego. Mamy dwóch dobrych raperów i świetną wokalistkę, wiec co mogło z tego powstać. Naprawdę dobry utwór. Nic tylko słuchać!
20. JJCC - Where you at
Ah tak JJCC, którzy wraz z comebackiem zaskoczyli nas dwoma nowymi członkami. Nie mam nic przeciwko temu, tylko mogliby trochę szybciej ich przedstawić, jak dla mnie tak byłoby lepiej. Tak samo zawiódł mnie fakt, że samych panów - Yul i Zica nie było zbyt dużo w teledysku. Sama piosenka też nie jak ma się do wcześniejszej, a szkoda. Nie porwała mnie, ale teledysk jest całkiem niezły.
21. Girls' Generation - You Think
To jest chyba moja ulubiona piosenka z tych trzech, które wyszły. Najlepiej jej się słucha, jest bardzo fajna. Teledysk również dopracowany, SM nie zjechało z kosztów! Brawa dla nich ^^
22. Girls' Generation - Lion Heart
Teledysk jest naprawdę rozbrajający xD Ten gościu z głową lwa mnie niszczy, tak samo zainteresowanie nim dziewczyn. Bardzo ciekawy pomysł, piosenka również przyjemna w odsłuchu.
23. VIXX LR - Beautiful Liar
Oh tak na ten duet zdecydowanie opłacało się czekać. To mv... ta piosenka... CUDO! Nie mogłabym sobie wyobrazić czegoś lepszego, jestem zachwycona nimi. LR rulez! <3
24. B1A4 - Sweet Girl
B1A4 też mieli dłuższą przerwę. Ale powrócili do nas w uroczym kawałku, który może nie zagościł na mojej playliście jak dotąd, jednak jest bardzo ładnym utworem. Również teledysk mnie zachwycił, widok takich gentelmentów sprawia, że każda dziewczyna marzy o takim księciu z bajki! Teledysk marzenie^^
25. BIG BANG - Let's not fall in love
Tu mogę powiedzieć jedno słowo, które odniosłoby się do wszystkiego - KOCHAM! Tak, kocham ten teledysk, piosenkę jak i jej tekst. Człowiek widząc takie rzeczy od razu ma lepszy humor, zaczyna marzyć i się rozczulać, do tego serducho rośnie ze szczęścia, że takie mordeczki na ekranie są <3
26. GD & T.O.P - Zutter
A tutaj no co ja mogę powiedzieć! GD i TOP proszę państwa i nic nie powinno dziwić w tym co ta dwójka wyprawia. Teledysk idealny dla nich, zwariowany, pokręcony, momentami nawet obrzydliwy. Ale to są oni i takich ich kocham!
27. SHINee - Married To The Music
SHINee, a może raczej SM i w tym przypadku poszalało z teledyskiem. Pamiętam jak pierwszy raz go oglądałam i miałam mindfuck po tym co zobaczyłam. To się nazywa kreatywność proszę państwa! Piosenka też świetna chłopcy idealnie jak zawsze odnajdują się w klimacie.
28. HYUNA (Feat. Ilhoon Of BTOB) - Roll Deep
Tak, Hyuna ^^ Jaka by ona nie była to i tak ją lubię, nawet nie wiem czemu. Teledysk taki typowy jak na nią tak myślę. Jest okey, nie taki straszny oprócz jednej sceny z babkami w lateksie. Po za tym piosenka po pewnym czasie się wkręca! Więc jak dla mnie to po prostu Hyuna xD
29. BEAST - (YeY)
Kto się pisze na imprezkę z BEAST? Tak kolejny imprezowy kawałek, ale przecież są one potrzebne! Niby do czego byśmy się bawili na k-pop imprezach czy sylwestrze jak nie przy takich właśnie utworach ^^ Także zapraszam wszystkich na parkiet!
~~~*~~~
Kto ze mną czeka na debiut iKON? Już od roku się doczekać nie mogę xd
Krótkie recenzje, mam nadzieję, że wam odpowiadają. Tak na początek luźna notka, a w sobotę będzie coś konkretniejszego od Bandura. Zapraszamy do komentowania, w końcu wakacje się już skończyły! Także pokażcie nam swoją aktywność, a będziemy baaaaaardzo wdzięczne i będziemy miały jeszcze więcej chęci do pisania.
Standardowo możecie proponować notki, jakie chcecie czytać i zadawać pytania. Jest nawet na to specjalna zakładka, którą znajdziecie po prawej stronie.
Także do zobaczenia i o rany jak się stęskniłam <3